Oferty pracy
Oferty według branż
- Administracja [2]
- Architektura [0]
- Bankowość / Ekonomia [1]
- Biotechnologia [0]
- Budownictwo [7]
- Chemia [0]
- Doradztwo / Konsulting [1]
- Edukacja [0]
- Elektronika [1]
- Elektryka [0]
- Energetyka [0]
- Farmaceutyka [0]
- Finanse i księgowość [12]
- FMCG [0]
- Geodezja [0]
- Grafika / Media [3]
- Handel / Sprzedaż [63]
- HR / Kadry [1]
- Inżynieria środowiska [0]
- IT / Internet [7]
- Komputery / oprogramowanie [1]
- Komputery / sprzęt [0]
- Koordynacja / Logistyka [0]
- Logistyka / Zakupy [1]
- Marketing / Reklama [2]
- Mechanika [1]
- Medycyna [2]
- Motoryzacja [0]
- Nieruchomości [0]
- Obsługa klienta/call center [7]
- Operatorzy/mechanicy maszyn i urządzeń [4]
- Organizacje pozarządowe [0]
- Praca fizyczna [4]
- Prace biurowe [1]
- Prawo [0]
- Projektowanie / Wdrażanie [0]
- Public Relations [0]
- Rolnictwo [0]
- Rozrywka/Sztuka [1]
- Technika / Inżynieria / Konstrukcja [5]
- Telekomunikacja [0]
- Telekomunikacja (oferty pracy w Nokia Siemens Networks) [0]
- Tłumaczenia/Języki obce [0]
- Transport [1]
- Turystyka i hotelarstwo [1]
- Ubezpieczenia [10]
- Weterynaria [0]
- Windykacja [0]
- Zarządzanie produkcją [2]
- Zarządzanie / Organizacja [0]
- Inna [49]
Blogi stworzyły już całą branżę. Ile można zarobić?
Blogi stworzyły już całą branżę. Ile można zarobić?
O ile prowadzenie bloga to umiejętność, której poszukuje coraz większa liczba pracodawców, o tyle znalezienie pełnoetatowej pracy w tym fachu wciąż należy do rzeczy niezwykłych.
Po wpisaniu do wyszukiwarki serwisu pośrednictwa pracy Indeed.com słów "blog", "blogger" czy "blogging", pojawi się ponad 13 tys. ofert. Jednak zawężenie wyszukiwania tylko do stanowisk zawierających te słowa w swoich nazwach powoduje, że liczba ofert pracy topnieje do nieco ponad 50.
Praca dla blogera
Blogi (skrót od ang. "web log" oznaczającego dziennik internetowy) to zwykle nieformalne dzienniki regularnie zajmujące się daną dziedziną. Podnosi się w nich różnorodne tematy, często wykorzystując osobiste obserwacje. Jednak w miarę dorastania, blogi stały się też narzędziem komunikacji wewnątrz firm na wszystkich poziomach, od prezesów po pracowników niższego szczebla.
Wzrost popularności blogów powoduje wzrost zapotrzebowania na pracowników, którzy potrafią je pisać i posiadają wiedzę techniczną potrzebną do ich obsługi. Blogerom oraz ofertom pracy dla nich poświęconych jest kilka witryn internetowych, takich jak ProBlogger czy Performancing.
- Wokół blogów wyrósł już niemal ekosystem miejsc pracy - mówi Paul Forster, prezes Indeed.com, wyszukiwarki ofert pracy zawierającej ogłoszenia z ponad 5 tys. miejsc. - To rozwijająca się dziedzina, w której o wiele więcej jest szans na pracę związaną z prowadzeniem blogów niż dla osób zajmujących się tylko ich pisaniem.
Na przykład, jednym z zamieszczonych przez siebie ogłoszeń firma pośrednictwa pracy S4 Partners z rejonu Zatoki San Francisco poszukiwała ostatnio osoby rozumiejącej świat blogów i oprogramowanie wykorzystywane do ich obsługi. Firma chciała znaleźć administratora, który założyłby i prowadził blog.
- To było nasze pierwsze tego typu poszukiwanie - mówi prezes S4 Partners Chris Shaw, który o swoim kliencie może powiedzieć tylko tyle, że jest to znana firma z sektora zaawansowanych technologii. - Nasze poszukiwania musiały być niekonwencjonalne, bo nie chodziło o znalezienie tylko blogera. Chodziło o kogoś, kto wie jak wykorzystać technologię i rozumie to środowisko.
Ostatecznie, firma znalazła Billa Lazara, blogera i byłego programistę. - To byłaby moja pierwsza pełnoetatowa praca polegająca na obsłudze zawartości czyjegoś bloga - mówi Lazar, zaznaczając, że wciąż jeszcze negocjuje warunki. - Byłoby wspaniale dostawać pieniądze za pracę nad blogami i związaną z nimi technologią. Na pytanie, jakie byłoby jego wynagrodzenie, odmówił odpowiedzi.
Według informacji Indeed, średnie zarobki osoby zatrudnionej na stanowisku mającym w nazwie jakąś formę słowa "blog" wynosi 53 tys. dolarów. Jednak wynagrodzenie autorów próbujących wyżyć pracując jako zawodowy bloger jest z reguły znacznie skromniejsze.
W firmie b5media z Toronto, ogólnoświatowej sieci blogów skupiającej około 200 blogów o tematyce od sportu i rozrywki po przez informacje i technologię, autorzy są zatrudnieni na kontraktach. Za swoją pracę otrzymują zaledwie od 100 do 250 dolarów miesięcznie, w zależności od doświadczenia i jakości pracy. Prawdziwe pieniądze zarabiają na premiach związanych z liczbą internautów odwiedzających ich blogi.
- Roczne zarobki pewnego popularnego autora rozrywkowego, który jednocześnie jest redaktorem, zamykają się, razem z premiami, kwotą bliską sześciocyfrowej - mówi Jeremy Wright, szef sieci. Witryna Lindsay Lohan, którą prowadzi, każdego miesiąca przyciąga około 500 tys. gości i ma stałe miejsce wśród czołówki najczęściej odwiedzanych stron.
Jednak według Wrighta, zarobki pełnoetatowych blogerów w jego sieci mieszczą się zwykle w granicach 40 tys. - 60 tys. dolarów rocznie. Ale nawet ten wynik może być trudny do osiągnięcia dla innych blogerów.
Zawodowi blogerzy
Raj Dash, bloger z Toronto, który zatrudnia innych bloggerów i zamieszcza na swojej stronie RajDash ogłoszenia o pracy dla nich, zatrudnia pięć osób. W jego własnym blogu, Chameleon Integration, poruszającym sprawy technologii i internetu, blogerzy, którzy piszą dwa posty dziennie, przy 40 postach miesięcznie po 150-250 słów każdy, otrzymują 220 dolarów miesięcznie, czyli 5,50 dolarów za post.
O ile wiązanie swojej kariery zawodowej z pracą blogera może być finansowo ryzykowne, o tyle posiadanie umiejętności prowadzenia blogu nie zaszkodzi podczas poszukiwania innej pracy - zwłaszcza w branży wydawniczej, marketingu, public relations i mediach informacyjnych.
Steve Rubel, który w lutym 200 zatrudnił się w firmie public relations Edelman mówi, że w zdobyciu pracy pomógł mu jego blog Micro Persuasion. Rubel zaczął prowadzić blog w 2004 r. Zajmuje się wpływem technologii na kształtowanie marketingu i public relations.
W ramach zespołu o nazwie me2revolution w Edelman w Nowym Jorku, Rubel specjalizuje się w pomaganiu klientom w korzystaniu z nowych mediów w ich komunikacji z innymi. - Ten blog pomógł mi w zdobyciu mojej obecnej pracy - mówi, dodając, że firma Edelman odkupiła nawet nazwę bloga, który w jego poprzedniej pracy był chroniony znakiem handlowym. - Dzięki pracy i badaniom, jakie wykonuję pisząc blog, wiem jak działa technologia i ludzkie nawyki.
Rubel mówi, że musi uważać na to, co pisze na własnym blogu, który ma około 45 tys. czytelników dziennie, żeby nie być postrzeganym jako głos swojej firmy, ale też żeby nie faworyzować ani nie urazić żadnego z jej klientów.
- To złożony związek - mówi. - Tu trzeba umieć chodzić po cienkim lodzie i się nie utopić, ale od kiedy zacząłem pisać ten blog, moja kariera wystartowała jak rakieta.
Robert Scoble, którego poświęcony technologii Scobleizer należy do najbardziej znanych, mówi, że coraz więcej ludzi, w tym osoby zajmujące najwyższe stanowiska, prowadzi blogi w ramach swojej pracy dla dużych korporacjach - od I.B.M. przez General Motors po Southwest Airlines.
- Liczba osób prowadzących blogi, przynajmniej w ramach swojej pracy, z pewnością rośnie - mówi Scoble. Podkreśla, że PodTech, sieć zajmująca się technologią internetową i rozrywką wideo, w której jest wiceprezesem ds. rozwoju mediów i sam prowadzi swój własny blog, zatrudnia blogerów, jednak nie tylko dlatego, że potrafią blogować.
- Chodzi jeszcze o coś innego - mówi. - Dobry bloger to człowiek z pasją i wiedzą na dany temat. Jeśli nie podchodzisz z pasją do tego, co robisz, to zawsze będzie ci czegoś brakowało.
Praca dla blogera
Blogi (skrót od ang. "web log" oznaczającego dziennik internetowy) to zwykle nieformalne dzienniki regularnie zajmujące się daną dziedziną. Podnosi się w nich różnorodne tematy, często wykorzystując osobiste obserwacje. Jednak w miarę dorastania, blogi stały się też narzędziem komunikacji wewnątrz firm na wszystkich poziomach, od prezesów po pracowników niższego szczebla.
Wzrost popularności blogów powoduje wzrost zapotrzebowania na pracowników, którzy potrafią je pisać i posiadają wiedzę techniczną potrzebną do ich obsługi. Blogerom oraz ofertom pracy dla nich poświęconych jest kilka witryn internetowych, takich jak ProBlogger czy Performancing.
- Wokół blogów wyrósł już niemal ekosystem miejsc pracy - mówi Paul Forster, prezes Indeed.com, wyszukiwarki ofert pracy zawierającej ogłoszenia z ponad 5 tys. miejsc. - To rozwijająca się dziedzina, w której o wiele więcej jest szans na pracę związaną z prowadzeniem blogów niż dla osób zajmujących się tylko ich pisaniem.
Na przykład, jednym z zamieszczonych przez siebie ogłoszeń firma pośrednictwa pracy S4 Partners z rejonu Zatoki San Francisco poszukiwała ostatnio osoby rozumiejącej świat blogów i oprogramowanie wykorzystywane do ich obsługi. Firma chciała znaleźć administratora, który założyłby i prowadził blog.
- To było nasze pierwsze tego typu poszukiwanie - mówi prezes S4 Partners Chris Shaw, który o swoim kliencie może powiedzieć tylko tyle, że jest to znana firma z sektora zaawansowanych technologii. - Nasze poszukiwania musiały być niekonwencjonalne, bo nie chodziło o znalezienie tylko blogera. Chodziło o kogoś, kto wie jak wykorzystać technologię i rozumie to środowisko.
Ostatecznie, firma znalazła Billa Lazara, blogera i byłego programistę. - To byłaby moja pierwsza pełnoetatowa praca polegająca na obsłudze zawartości czyjegoś bloga - mówi Lazar, zaznaczając, że wciąż jeszcze negocjuje warunki. - Byłoby wspaniale dostawać pieniądze za pracę nad blogami i związaną z nimi technologią. Na pytanie, jakie byłoby jego wynagrodzenie, odmówił odpowiedzi.
Według informacji Indeed, średnie zarobki osoby zatrudnionej na stanowisku mającym w nazwie jakąś formę słowa "blog" wynosi 53 tys. dolarów. Jednak wynagrodzenie autorów próbujących wyżyć pracując jako zawodowy bloger jest z reguły znacznie skromniejsze.
W firmie b5media z Toronto, ogólnoświatowej sieci blogów skupiającej około 200 blogów o tematyce od sportu i rozrywki po przez informacje i technologię, autorzy są zatrudnieni na kontraktach. Za swoją pracę otrzymują zaledwie od 100 do 250 dolarów miesięcznie, w zależności od doświadczenia i jakości pracy. Prawdziwe pieniądze zarabiają na premiach związanych z liczbą internautów odwiedzających ich blogi.
- Roczne zarobki pewnego popularnego autora rozrywkowego, który jednocześnie jest redaktorem, zamykają się, razem z premiami, kwotą bliską sześciocyfrowej - mówi Jeremy Wright, szef sieci. Witryna Lindsay Lohan, którą prowadzi, każdego miesiąca przyciąga około 500 tys. gości i ma stałe miejsce wśród czołówki najczęściej odwiedzanych stron.
Jednak według Wrighta, zarobki pełnoetatowych blogerów w jego sieci mieszczą się zwykle w granicach 40 tys. - 60 tys. dolarów rocznie. Ale nawet ten wynik może być trudny do osiągnięcia dla innych blogerów.
Zawodowi blogerzy
Raj Dash, bloger z Toronto, który zatrudnia innych bloggerów i zamieszcza na swojej stronie RajDash ogłoszenia o pracy dla nich, zatrudnia pięć osób. W jego własnym blogu, Chameleon Integration, poruszającym sprawy technologii i internetu, blogerzy, którzy piszą dwa posty dziennie, przy 40 postach miesięcznie po 150-250 słów każdy, otrzymują 220 dolarów miesięcznie, czyli 5,50 dolarów za post.
O ile wiązanie swojej kariery zawodowej z pracą blogera może być finansowo ryzykowne, o tyle posiadanie umiejętności prowadzenia blogu nie zaszkodzi podczas poszukiwania innej pracy - zwłaszcza w branży wydawniczej, marketingu, public relations i mediach informacyjnych.
Steve Rubel, który w lutym 200 zatrudnił się w firmie public relations Edelman mówi, że w zdobyciu pracy pomógł mu jego blog Micro Persuasion. Rubel zaczął prowadzić blog w 2004 r. Zajmuje się wpływem technologii na kształtowanie marketingu i public relations.
W ramach zespołu o nazwie me2revolution w Edelman w Nowym Jorku, Rubel specjalizuje się w pomaganiu klientom w korzystaniu z nowych mediów w ich komunikacji z innymi. - Ten blog pomógł mi w zdobyciu mojej obecnej pracy - mówi, dodając, że firma Edelman odkupiła nawet nazwę bloga, który w jego poprzedniej pracy był chroniony znakiem handlowym. - Dzięki pracy i badaniom, jakie wykonuję pisząc blog, wiem jak działa technologia i ludzkie nawyki.
Rubel mówi, że musi uważać na to, co pisze na własnym blogu, który ma około 45 tys. czytelników dziennie, żeby nie być postrzeganym jako głos swojej firmy, ale też żeby nie faworyzować ani nie urazić żadnego z jej klientów.
- To złożony związek - mówi. - Tu trzeba umieć chodzić po cienkim lodzie i się nie utopić, ale od kiedy zacząłem pisać ten blog, moja kariera wystartowała jak rakieta.
Robert Scoble, którego poświęcony technologii Scobleizer należy do najbardziej znanych, mówi, że coraz więcej ludzi, w tym osoby zajmujące najwyższe stanowiska, prowadzi blogi w ramach swojej pracy dla dużych korporacjach - od I.B.M. przez General Motors po Southwest Airlines.
- Liczba osób prowadzących blogi, przynajmniej w ramach swojej pracy, z pewnością rośnie - mówi Scoble. Podkreśla, że PodTech, sieć zajmująca się technologią internetową i rozrywką wideo, w której jest wiceprezesem ds. rozwoju mediów i sam prowadzi swój własny blog, zatrudnia blogerów, jednak nie tylko dlatego, że potrafią blogować.
- Chodzi jeszcze o coś innego - mówi. - Dobry bloger to człowiek z pasją i wiedzą na dany temat. Jeśli nie podchodzisz z pasją do tego, co robisz, to zawsze będzie ci czegoś brakowało.
Źródło: Gazeta.pl
Szukaj ofert pracy
Np.: Programista Warszawa (oddzielaj słowa spacjami)