Łowcy informacji zarzucają sieci

 Łowcy informacji zarzucają sieci
 
Biznes to wojna, a na froncie najważniejsza jest informacja, którą zdobywają zwiadowcy, czyli firmy monitorujące tradycyjne media i internet. Handel informacją kwitnie


Adam - nazwisko do wiadomości redakcji - jest menedżerem jednego z popularnych hipermarketów. Promocje, pomysły jak skusić klientów do wizyty opracowuje na podstawie własnych pomysłów, ale i analizie działań konkurencji. Interesuje go wszystko: co, gdzie i kiedy robią rywale, gdzie i w jakiej formie się reklamują. - Informacja stała się towarem, którego nie można zlekceważyć. Jeśli lokalna gazeta pisze, że w atrakcyjnym miejscu osiedla zwolnił się właśnie lokal, trzeba spojrzeć, czy da się to wykorzystać. Nie oszukujmy się: handel, a właściwie każdy biznes ma w sobie coś z wojny. A czy ktoś słyszał o tym, żeby ją wygrać bez zwiadu? - mówi.

Wojna toczy się na całego - łup to tysiące klientów. I to nie tylko w handlu. Za zwiadowców służą firmy monitorujące media. To nowość w Polsce - internetowi detektywi gotowi dostarczyć firmie pełne dossier prezesa konkurencyjnego przedsiębiorstwa, albo zestaw informacji o wszystkim co jej dotyczyło w ostatnich latach. - Politycy licytują się teczkami. A my musimy informacjami nawet o wydawałoby się najmniejszym znaczeniu. Wszystko się przyda - mówi menedżer.

Moda na kupowanie informacji przyszła z zagranicy. Marcin Jabłoński, kierownik projektu monitoringu internetu w polskiej wyszukiwarce Netsprint.pl: - To młoda dziedzina. Ale np. w Norwegii takie narzędzia cieszą się dużym zainteresowaniem przede wszystkim wśród organizacji publicznych, klientów korporacyjnych czy małych i średnich przedsiębiorstw.

W NetSprint.pl przy szukaniu informacji pracuje kilkanaście osób - wszyscy zatrudnieni na cały etat. Zarobić można od 2 do 4 tys. zł netto. To podstawa. Są jeszcze dodatkowe prowizje od sprzedaży informacji, raportów dla klientów. Na zachodzie handel informacją jest jeszcze bardziej intratny - można na tym zarobić nawet trzy razy więcej.

Są również wydatki. Jabłoński: - Monitoring internetu wymaga wysokich nakładów na kupno i utrzymanie infrastruktury. My wykorzystujemy dziś kilkanaście bardzo wydajnych serwerów. Ze strony klienta potrzebny jest tylko komputer z dostępem do internetu.

Ale handel informacją i tak się opłaca. Jak grzyby po deszczu rosną firmy oferujące opracowywanie na podstawie mediów analiz, raportów, a nawet specjalny monitoring reklam. - Zauważyliśmy, że coraz więcej firm potrzebuje narzędzia, które umożliwi im śledzenie informacji na temat ich samych oraz konkurencji. Dlatego zdecydowaliśmy się na stworzenie aplikacji, która umożliwi przeszukanie praktycznie całego "opiniotwórczego" internetu oraz pozwoli na łatwe zarządzanie informacjami, tworzenie raportów - mówi Jabłoński.

Zainteresowanie jest coraz większe - Najczęściej firmy monitorujące informacje udostępniają je w sieci. Po wykupieniu hasła, klient otrzymuje dostęp do aktualizowanych co kilka minut wszystkich wiadomości, jakie pojawiają się na jej temat w mediach. Jabłoński: - To szczególnie przydatne podczas opracowywania planów marketingowych, sprawdzania efektywności public relations, organizowania kampanii reklamowych. Potwierdza to Anna Krajewska, dyrektor firmy public relations NBS. - Są klienci, dla których monitorujemy publikacje prasowe - korzystamy z Instytutu Monitorowania Mediów oraz Press Service. Te agencje przysyłają nam codziennie wycinki prasowe na zamówione przez nas słowa kluczowe, a nasz konsultant analizuje je i selekcjonuje. Następnie przesyłamy najważniejsze artykuły wraz z komentarzami do klientów, albo sporządzamy raz w tygodniu omówienie wszystkich tekstów.

Czy presja na zdobywanie wszystkich informacji nie spowoduje paraliżu decyzyjnego i nie zwiększy chaosu informacyjnego? Jeden ze specjalistów monitoringu mediów: - Na razie firmy, biorą wszystkie informacje, łącznie z tym jakie reklamy publikuje konkurencja. Sortowanie ich i rangowanie to przyszłość. Kto pierwszy zacznie to robić wygra jak google w internecie.
 
Paweł Rzekanowski, Toruń
 
Źródło: Gazeta Wyborcza 

Szukaj ofert pracy

Np.: Programista Warszawa (oddzielaj słowa spacjami)

Kontakt z nami

FUNDACJA MANUS
Wybrzeże Wyspiańskiego 23-25, lok. 4.34
50-370 Wrocław
Napisz do nas 
Copyrights 2004-2005, WokolKariery.pl | Fundacja ManusRSS Feed