Za kilka lat będziemy krajem wielonarodowym?

Na ulicach wielorasowy tłum spieszący do pracy w nowych chińskich firmach. Czy tak będzie wyglądała Polska? Specjaliści nie mają wątpliwości - to obraz naszego kraju w roku 2020.

.Taką wizję nakreślili uczestnicy konferencji Robotnicy 2020, która w sobotę odbyła się w gdańskiej siedzibie "Solidarności". Przyszłością rynku pracy zajęli się specjaliści z Narodowego Banku Polskiego, Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową i gdańskiego Instytutu Demokratycznego. Konferencja odbyła się przy współpracy Fundacji Konrada Adenauera. Eksperci przewidują, że przybysze - głównie z Afryki i Azji - zaczną wykonywać prace nieatrakcyjne dla Polaków, ale też zaczną z nami konkurować na rynku pracy.

Z danych NBP wynika, że od przystąpienia do Unii Europejskiej z Polski wyjechało i znalazło legalną pracę za granicą 270 tys. osób - podkreśla Piotr Boguszewski z departamentu analiz makroekonomicznych NBP. Szacunki mówią o liczbach znacznie większych - nawet o 2 mln osób.

Przewidujemy, że za kilka lat Polska stanie się krajem wielonarodowym - dodaje dr Krystyna Kmiecik-Baran, socjolog z Uniwersytetu Gdańskiego.

..Za kilkanaście lat populacja Europy zmniejszy się nawet o 50 mln osób, a połowę ludności świata stanowić będą Azjaci. - Do tego dochodzą konsekwencje ekspansji gospodarczej Chin i Indii. I u nas obywatele tych państw będą otwierali swoje firmy. Z kolei robotnicy cudzoziemscy przyjadą tu w poszukiwaniu wyższych zarobków i lepszych warunków życia - uważa dr Kmiecik-Baran i prognozuje: - Np. miejsce polskich lekarzy, którzy emigrują na Zachód, zajmą Ukraińcy.

Co te zmiany oznaczają dla Polaków?

Z kraju przemysłowo-rolniczego staniemy się potęgą w świadczeniu usług. I w tym sektorze znacząco wzrośnie zatrudnienie - uważa dr Maciej Grabowski, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

..Uczestnicy konferencji uważają jednak, że wizja roku 2020 jest dla nas w miarę optymistyczna. Polacy są dobrze wykształceni i wykwalifikowani, dlatego w konkurencji z etniczną mieszanką nie powinni mieć problemów ze znalezieniem pracy.

Z powodu niżu demograficznego Polaków chętnych do podjęcia pracy będzie w 2020 r. znacznie mniej niż obecnie - przypomina Krystyna Kmiecik-Baran. - Obcokrajowcy przynajmniej początkowo podejmą się zajęć niewymagających wysokich kwalifikacji. Jest nadzieja, że uratują oni nasz system ubezpieczeń społecznych. Będą płacić składki emerytalne i zdrowotne, co nie będzie bez znaczenia dla starzejącego się społeczeństwa polskiego.

Imigranci zrewolucjonizują nie tylko rynek pracy, ale też stosunki społeczne. Setki tysięcy przybyszów przywiezie swój język, religię i kulturę. - Dziś trudno sobie wyobrazić, że praktycznie na każdym przejściu dla pieszych w większym mieście spotkamy ludzi o różnych kolorach skóry. Kobiety w chustach muzułmańskich na stałe wpiszą się w nasz krajobraz - mówi Jacek Rybicki, prezes gdańskiej organizacji pozarządowej Instytut Demokratyczny, współorganizator konferencji.

Nowa sytuacja wymagać będzie od Polaków cierpliwości i tolerancji dla obcych. - Tradycja i historia pokazują, że ten eksperyment może się udać - mówi ksiądz dr Krzysztof Biedrzycki z Gdańskiego Seminarium Duchownego. - O ile Polska Piastów była w zasadzie jednonarodowa, o tyle Polska Jagiellonów była krajem wielu kultur, wyznań i narodowości.

Ks. Biedrzycki chciałby, aby "nowi Polacy" stali się patriotami, którzy pokochają swoją nową ojczyznę: - Czeka nas czas budowania Polski wielu narodów. Wymagać to będzie od nas przyjaznego przyjęcia przybyszy. Powinniśmy pomóc im poznać nasz język i historię.

Krzysztof Katka, Gdańsk

Źródło: www.gazeta.pl

 

Szukaj ofert pracy

Np.: Programista Warszawa (oddzielaj słowa spacjami)

Kontakt z nami

FUNDACJA MANUS
Wybrzeże Wyspiańskiego 23-25, lok. 4.34
50-370 Wrocław
Napisz do nas 
Copyrights 2004-2005, WokolKariery.pl | Fundacja ManusRSS Feed