Oferty pracy
Oferty według branż
- Administracja [1]
- Architektura [0]
- Bankowość / Ekonomia [1]
- Biotechnologia [0]
- Budownictwo [3]
- Chemia [0]
- Doradztwo / Konsulting [1]
- Edukacja [1]
- Elektronika [1]
- Elektryka [1]
- Energetyka [1]
- Farmaceutyka [0]
- Finanse i księgowość [9]
- FMCG [0]
- Geodezja [0]
- Grafika / Media [2]
- Handel / Sprzedaż [41]
- HR / Kadry [4]
- Inżynieria środowiska [0]
- IT / Internet [8]
- Komputery / oprogramowanie [1]
- Komputery / sprzęt [0]
- Koordynacja / Logistyka [0]
- Logistyka / Zakupy [0]
- Marketing / Reklama [2]
- Mechanika [4]
- Medycyna [2]
- Motoryzacja [4]
- Nieruchomości [0]
- Obsługa klienta/call center [12]
- Operatorzy/mechanicy maszyn i urządzeń [7]
- Organizacje pozarządowe [0]
- Praca fizyczna [9]
- Prace biurowe [0]
- Prawo [0]
- Projektowanie / Wdrażanie [0]
- Public Relations [0]
- Rolnictwo [0]
- Rozrywka/Sztuka [1]
- Technika / Inżynieria / Konstrukcja [8]
- Telekomunikacja [0]
- Telekomunikacja (oferty pracy w Nokia Siemens Networks) [0]
- Tłumaczenia/Języki obce [0]
- Transport [5]
- Turystyka i hotelarstwo [0]
- Ubezpieczenia [0]
- Weterynaria [0]
- Windykacja [0]
- Zarządzanie produkcją [1]
- Zarządzanie / Organizacja [0]
- Inna [64]
Weekendowe dorabianie naszych lekarzy na Wyspach
Kilkuset lekarzy domowych z Polski jeździ na weekendowe dyżury do Wielkiej Brytanii. Przez jedną sobotę i niedzielę zarabiają kilka razy więcej niż w Polsce przez cały miesiąc.
Lekarze nie chwalą się weekendowymi wyjazdami, bo obawiają się reakcji ich pracodawców w Polsce. Dowiedzieliśmy się jednak, że w jednym tylko hrabstwie Dorset w południowo - zachodniej Anglii za nieprzerwany dyżur od piątku wieczór do niedzieli wieczór polski lekarz może dostać nawet 3,3 tys. funtów, czyli 18,8 tys. zł.
Nie trzeba oczywiście pracować aż tak ciężko. Pracując w miarę normalnie przez dwa dni weekendu, lekarz domowy może zarobić w tym samym Dorset prawie 2,5 tys. funtów, czyli ok. 14,2 tys. zł. Brytyjczycy często, choć nie zawsze, gwarantują również przelot, transport na terenie Wielkiej Brytanii oraz zakwaterowanie.
Przeciętna płaca miesięczna lekarza w Polsce to ok. 1,5 tys. zł miesięcznie, a z dyżurami w szpitalu - 3 tys. zł.
Na czym polegają obowiązki na weekendowej zmianie? Lekarze, którzy zdecydowali się na wyjazdy do hrabstwa Dorset, mogli wybrać jedną z trzech form pracy. Pierwsza to dyżur lekarski przy telefonie i komputerze. Telefony są odbierane i selekcjonowane przez doświadczoną pielęgniarkę recepcjonistkę. Gdy ta przekaże telefon lekarzowi, jego obowiązkiem jest wstępna diagnoza po rozmowie z chorym i dalsze pokierowanie pacjenta. W razie wątpliwości lekarz konsultuje się z drugim doktorem.
Druga forma dyżuru to przyjmowanie pacjentów w jednym z ośrodków zdrowia. Lekarz bada pacjentów, doradza im i wypisuje recepty, czyli robi dokładnie to samo, co robią lekarze w przychodniach rejonowych w Polsce.
Trzecia, najbardziej aktywna forma pracy, to wizyty w domach chorych. Lekarz jeździ samochodem wyposażonym w lekarstwa i niezbędny sprzęt medyczny. Nie musi nim jednak kierować - auto prowadzi szofer dobrze znający okolicę. Lekarz jadący na wizytę domową pracuje w oparciu o wstępną diagnozę postawioną przez kolegę lekarza, który przyjmował zlecenie przez telefon. Po powrocie z wizyty musi zapisać jej przebieg i zaordynowane leczenie w komputerowym rejestrze ośrodka zdrowia.
Nikt w Polsce nie wie, ilu lekarzy lata na dyżury na drugą stronę kanału La Manche. - Lekarze zwracają się do nas o wydanie zaświadczeń potrzebnych do pracy za granicą, ale nie muszą się tłumaczyć, gdzie i na jak długo jadą - mówi rzecznik Izby Zofia Ignatowicz.
Łódzka Izba Lekarska organizuje co miesiąc spotkania informacyjne dla lekarzy zainteresowanych weekendowymi wyjazdami. Przychodzi na nie ok. 50 osób. Biorąc pod uwagę, że firmy pośredniczące w takich wyjazdach działają na terenie całego kraju, dr Paweł Czekalski, szef komisji ds. współpracy z zagranicą Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi, szacuje, że w całej Polsce może być kilkuset takich wahadłowych internistów.
Ofert pracy jest zaś coraz więcej. - Dzwonili do mnie miesiąc temu, za dziewięć godzin w sobotę oferowali tysiąc funtów, a za taki sam dyżur w niedzielę 1,3 tys. - mówi dr Edward Przyborowski z przychodni Ed-Med w Mysiadle. - To zwala z nóg, pojadę w czerwcu przekonać się na miejscu, co to za oferta. Zdaniem Przyborowskiego ci, co jeżdżą do Anglii na weekendowe dyżury, wcześniej czy później zostaną podkupieni przez Anglików i zostaną tam na stałe.
W ostatni weekend historia o latających Polakach trafiła na czołówkę ukazującego się w Belfaście dziennika "The Irish News". W weekendy i święta brakuje tam lekarzy gotowych pojechać z domową wizytą, bo brytyjskim medykom nie opłaca się w te dni pracować.
Według dziennika lokalne przychodnie w Irlandii Płn. podpisały od lipca ub.r. kontrakty z trzema Polakami. Lekarze z Polski przeszli na miejscu szkolenie, nie przerywając swych praktyk w naszym kraju. Za godzinę pracy w weekendy i święta dostają od 66 do 88 funtów, czyli od 370 do 490 zł. Według "The Irish News" brytyjscy pacjenci są zadowoleni z usług Polaków.
Jacek Pawlicki
Źródło: http://www.gazeta.pl
Szukaj ofert pracy
Np.: Programista Warszawa (oddzielaj słowa spacjami)