Oferty pracy
Oferty według branż
- Administracja [1]
- Architektura [0]
- Bankowość / Ekonomia [1]
- Biotechnologia [0]
- Budownictwo [3]
- Chemia [0]
- Doradztwo / Konsulting [1]
- Edukacja [1]
- Elektronika [1]
- Elektryka [1]
- Energetyka [1]
- Farmaceutyka [0]
- Finanse i księgowość [9]
- FMCG [0]
- Geodezja [0]
- Grafika / Media [2]
- Handel / Sprzedaż [41]
- HR / Kadry [4]
- Inżynieria środowiska [0]
- IT / Internet [8]
- Komputery / oprogramowanie [1]
- Komputery / sprzęt [0]
- Koordynacja / Logistyka [0]
- Logistyka / Zakupy [0]
- Marketing / Reklama [2]
- Mechanika [4]
- Medycyna [2]
- Motoryzacja [4]
- Nieruchomości [0]
- Obsługa klienta/call center [12]
- Operatorzy/mechanicy maszyn i urządzeń [7]
- Organizacje pozarządowe [0]
- Praca fizyczna [9]
- Prace biurowe [0]
- Prawo [0]
- Projektowanie / Wdrażanie [0]
- Public Relations [0]
- Rolnictwo [0]
- Rozrywka/Sztuka [1]
- Technika / Inżynieria / Konstrukcja [8]
- Telekomunikacja [0]
- Telekomunikacja (oferty pracy w Nokia Siemens Networks) [0]
- Tłumaczenia/Języki obce [0]
- Transport [5]
- Turystyka i hotelarstwo [0]
- Ubezpieczenia [0]
- Weterynaria [0]
- Windykacja [0]
- Zarządzanie produkcją [1]
- Zarządzanie / Organizacja [0]
- Inna [64]
Kto nam latem usmaży rybę nad morzem?
Do najazdu turystów niecały miesiąc, a w barach, hotelach i sklepach w wypoczynkowych miejscowościach brakuje pracowników.
Potrzebuję trzech kucharzy. Ogłaszałem się od lutego, zgłosiła się tylko jedna osoba - opowiada Franciszek Andreskowski, właściciel kempingu w Chałupach na Helu. - Żeby chłopaka zatrzymać, będę go utrzymywać zanim ruszymy z robotą. Resztę ekipy - trzech kucharzy, barmana i kelnerkę - finansowałem cały rok. Wszystko po to, by nie uciekli za granicę.
Bogdan Bartkowiak, właściciel dużego centrum gastronomicznego przy świnoujskiej promenadzie, potrzebuje na dwa wakacyjne miesiące ok. 50 pracowników. W poprzednich latach pracowali u niego studenci. - Mieliśmy takich, którzy przyjeżdżali na cały sezon. W tym roku jakby rozpłynęli się w powietrzu. Sami maturzyści, którzy chcą popracować miesiąc, na dodatek bez doświadczenia - żali się.
Właścicielka stoisk z pamiątkami na Helu Alicja Kwiczala mówi: - Opłacam pracownikom mieszkanie, daję 1200 złotych miesięcznie, dwa litry wody każdego dnia, parasole, ale to i tak za mało. Kiedyś na ogłoszenia odpowiadało kilkadziesiąt osób dziennie, dziś kilka. Zgłaszają się sami świeżo po szkole i na wejściu lekceważą pracę. Dlatego staram się wychwytywać emerytów i rencistów. Są sumienni i nie rezygnują z dnia na dzień.
Dobrego kucharza szukałam rok - przyznaje Agnieszka Pacześniak, kierownik ośrodka w Zakopanem.
Sezonowi pracodawcy gwarantują wyżywienie i nocleg. Zarobki jak na polskie warunki niezłe. Kucharze zarabiają od 3 do 6 tys. zł netto miesięcznie. Kelnerki 1,5-2 tys. zł plus napiwki. Sprzedawcy pamiątek - 1,2-1,5 tys. zł.
W Płocku zarabiałem 800 złotych i pracowałem dwanaście godzin dziennie - opowiada 26-letni Marcin Szuliczewski, pizzerman, który odpowiedział na ogłoszenie Andreskowskiego. - W Chałupach dostanę trzy razy więcej. W dodatku jest mniej roboty. Tam musiałem zrobić dziennie 500 sztuk pizzy. W Chałupach pięć razy mniej.
Dlaczego nie wyjechał do pracy za granicę?
Chyba jestem patriotą. Poza tym warto wykorzystać sytuację. Wszyscy wyjeżdżają, pracodawcy więcej płacą - tłumaczy.
Zdzisław Szczepkowski, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Olsztynie, tak diagnozuje sytuację: - Specjalistów z branży gastronomicznej brakuje w całej Unii Europejskiej. Polacy weszli na tamtejsze rynki pracy. Do tego ta branża się rozwija, a jednocześnie odeszliśmy od szkolnictwa zawodowego. Trzeba zacząć walczyć o ludzi. - Jak mam walczyć? - denerwuje się Franciszek Andreskowski z Chałup. - Jeśli mam więcej płacić, muszę podnieść ceny noclegów i potraw w restauracji. Wtedy nikt nie spędzi u mnie nawet weekendu. Błędne koło.
Urząd Pracy w Świnoujściu próbował wyjść naprzeciw zapotrzebowaniu i zorganizował szkolenia dla bezrobotnych. Chętnych nauczono fachu barmana, pokojówki, kelnera i języka niemieckiego. Bezrobotni pracę znaleźli, ale za granicą. Ofert więc nie ubyło. Na Pomorzu odnotowano ich 24-procentowy wzrost w stosunku do ubiegłego roku. - Skok nastąpił zaraz po wejściu naszego kraju do Unii - mówi Tadeusz Adamejtis, wicedyrektor ds. rynku pracy WUP w Gdańsku. W województwie warmińsko-mazurskim nastąpił największy spadek bezrobocia na przestrzeni ostatnich pięciu lat - z 30 procent do 26,6.
Przedsiębiorcy szukają pracowników w urzędach pracy. Te nie mają jednak wiele do zaoferowania. - Osoby posiadające fach w ręku i znające jeszcze jakiś język już dawno wyjechały za granicę - uważa Magdalena Czerwińska, kierownik referatu rynku pracy Powiatowego Urzędu Pracy w Świnoujściu. - Przedsiębiorcy szukają u nas kucharzy, pomocy kuchennych, pokojówek, ale ich po prostu nie ma.
Studenci i absolwenci, którzy dotąd masowo obstawiali stanowiska pracy w miejscowościach wypoczynkowych, teraz zamiast w Mielnie czy Mikołajkach, szukają pracy za granicą. 27-letni Przemysław Karbowiak, absolwent budownictwa, od miesiąca pracuje z żoną w Irlandii: - Znalazłbym pracę w kraju. Teraz jednak zarabiam dziesięć razy więcej niż w Polsce. Nic tego nie przebije. Po dwóch latach pracy będzie nas stać na kupno wymarzonego mieszkania w kraju. Bez kredytu! Jeśli oczywiście wrócimy. Za miesiąc do Przemka przyjeżdża 20-letnia siostra Ilona. Wakacje na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie wykorzysta na dorobienie kilku groszy i zwiedzanie. - Nawet jeśli zbyt wiele nie odłożę, swoje zobaczę - tłumaczy. - Przecież nie będę sprzątać czy przez dziesięć godzin biegać z tacą w barze za marną kasę. Jak już ciężko pracować, to za konkretne pieniądze.
Kto więc posprząta polskie knajpy, popracuje na zmywaku czy poda drinki?
Tak jak Polacy przez lata pracowali na czarno w Wielkiej Brytanii czy Holandii, teraz my będziemy sięgać po ludzi ze Wschodu - ocenia Zdzisław Szczepkowski. - Już w całym kraju są zatrudniani na czarno Ukraińcy, Białorusini czy nawet Koreańczycy. Pracują na budowach, polach rolniczych, namiotowych, sprzątają, opiekują się starszymi ludźmi.
W Polsce, według danych Ministerstwa Pracy, w ub.r. prace sezonowe podjęło 117 tys. osób. Pozwolenia na prace odebrało 10 tys. cudzoziemców.
Katarzyna Włodkowska
Źródło:
.jpg)
Szukaj ofert pracy
Np.: Programista Warszawa (oddzielaj słowa spacjami)