Nadchodzą łowcy głów i wyższe pensje

Trzymilionowe bezrobocie w kraju, a pracodawcy mają kłopot ze znalezieniem pracowników. Jak to możliwe?

..Jednym z powodów jest ucieczka fachowców za granicę. Co z tego wynika? Jak jesteś dobry w tym co robisz możesz spodziewać się telefonu od headhuntera. Firmy, żeby się bronić przed odpływem kadr zapowiadają podwyżki.

Aleksandra Falińska jest asystentką w firmie Sagem produkującej sprzęt elektroniczny i komunikacyjny. - Dzwoni telefon. Odbieram. Ktoś z agencji zatrudnienia pyta, czy chcę zmienić pracę, bo ma dla mnie propozycję. Byłam kompletnie zaskoczona. Zawsze myślałam, że w ten sposób firmy szukają specjalistów tylko na najwyższe stanowiska - opowiada. Nie ma pojęcia, skąd rekruter o niej wiedział, skąd miał jej numer telefonu. - Czasami wysyłałam swoje CV, ale nigdy do tej firmy!

Firmy headhunterskie nie kryją, że mają teraz znacznie więcej pracy niż jeszcze rok temu. - Dziś "łowi" się nie tylko menedżerów czy dyrektorów, ale także przedstawicieli handlowych i sekretarki - mówi Izabela Kluzek-Duda, rekruterka z agencji doradztwa personalnego SelectOne.

Szukają w usługach, a bezrobocie jest w przemyśle

..Problemy ze znalezieniem pracowników ma dziś blisko połowa firm. Z badań koniunktury w II kwartale 2006 r. przeprowadzonych przez NBP wynika, że brakuje przede wszystkim specjalistów i budowlańców.

Największe kłopoty ze znalezieniem pracownika mają firmy z województw śląskiego, dolnośląskiego i opolskiego. A są to regiony, w których statystycznie co piąty mieszkaniec jest bez pracy. - To wynika z niedopasowania struktury podaży i popytu na rynku pracy, czyli pracodawcy potrzebują osób z innymi kwalifikacjami niż bezrobotni w tym regionie. Na Śląsku bezrobotnymi są górnicy i robotnicy przemysłowi oraz ich dzieci kształcone do zawodów robotniczych (nawet na dobrym poziomie technicznym). Tymczasem pracodawcy w tym regionie poszukują pracowników do pracy w usługach, i to z pewnym doświadczeniem zawodowym. Takich kandydatów do pracy tam nie znajdują - mówi prof. Wiesława Kozek z Instytutu Socjologii UW.

Bezrobotni nie chcą się dokształcać i jeździć za pracą

Więc dlaczego bezrobotni nie zdobywają nowych kwalifikacji? - Bo często nie są zainteresowani nauką nowego zawodu. Gdy jeszcze studiowałam, chcieliśmy przeprowadzić badania kompetencji zawodowych górników i przy okazji uruchomić specjalny program, w ramach którego bezrobotni górnicy mogliby się przekwalifikować. Niestety, nie znaleźliśmy ani jednej osoby, która chciałaby w takim programie wziąć udział. Woleli odprawy, wcześniejsze emerytury i czekanie, aż ktoś da im pracę - odpowiada Barbara Korczyńska z agencji doradztwa personalnego Hays.

.Pracodawcy narzekają także na nierzetelnych kandydatów do pracy. - Ostatnio kilkakrotnie zdarzyło mi się, że osoba, która przeszła całą rekrutacje, nie pojawiła się na podpisywaniu umowy. O swojej rezygnacji nikogo nie zawiadomiła. Zadzwoniłam i dowiedziałam się, że dostała lepszą propozycję. Zdarzało się, że ktoś nagle dostał lepszą ofertę, ale nigdy dotąd kandydaci nie palili za sobą mostów - mówi Izabela Kluzek-Duda.

.Dałem dwa ogłoszenia w dwóch różnych gazetach. Zadzwoniły do mnie cztery osoby. Żadna nie przyjechała na rozmowę. Ktoś miał za daleko, ktoś nie miał autobusu - narzeka Jarosław Adamczyk, właściciel warszawskiego zakładu fryzjerskiego. Izabela Kluzek-Duda zauważyła, że problemy ze znalezieniem pracownika są już od roku, a sytuacja z miesiąca na miesiąc się pogarsza. - Na ogłoszenia prasowe odpowiada coraz mniej kandydatów. I, niestety, są to coraz gorsze oferty. Zazwyczaj odpowiadają nam osoby, które nie spełniają co najmniej połowy wymagań zamieszczonych w ogłoszeniu. Bywa, że dostajemy nawet sto odpowiedzi, ale nie mamy z czego wybrać - tłumaczy.

Zazwyczaj daję kandydatom jakieś zadanie do wykonania w domu. I tylko nieliczni je wykonują. Pozostali przepadają jak kamień w wodę - mówi Michał Wolniak z agencji reklamowej Heureka.

Rynek pracy się zmienił. Dziś pracodawcy poszukują osób mobilnych i elastycznych, takich, których bez problemu można przenieść do filii w innym mieście, wysłać na miesiąc na szkolenie albo przenieść na inne stanowisko. Bardzo ważna jest też tzw. wysoka tolerancja niepewności, czyli umiejętność samodzielnej organizacji pracy, kiedy nie ma nadzoru z góry - wyjaśnia Barbara Korczyńska. - Dlatego właśnie nie ma problemów ze znalezieniem kandydatów na stanowiska administracyjne, na których wykonuje się proste, rutynowe czynności. A jest problem z obsadą stanowisk specjalistycznych - dodaje.

Będą podwyżki

Pracodawcy - za pośrednictwem "łowców głów" - walczą o dobrych pracowników. I coraz bardziej zależy im na tym, by zatrzymać tych, których już mają. Z badań NBP wynika, że 20 proc. firm planuje podwyżki, które obejmą aż jedną czwartą wszystkich pracowników. Wzrost wynagrodzeń już się rozpoczął, ale nie jest on jeszcze zbyt dynamiczny. Dlatego, że pracownicy nie wierzą, iż w ogóle mogą dostać pracę, nie mówiąc już o wynegocjowaniu lepszych warunków. - Większość pracowników w Polsce jest zniechęcona do poszukiwania lepszej pracy, nie wierzy, że ona istnieje i nie szuka jej aktywnie. Nie testuje swojej wartości na rynku pracy w obawie przed bezrobociem "wyobrażonym" - mówi prof. Kozek.

Częściej jednak niż podwyżki firmy oferują pracownikom pakiety socjalne - prywatną opiekę medyczną, prywatne przedszkola czy studia podyplomowe. - Taki rodzaj gratyfikacji wolą i pracodawcy, i pracownicy. Dla firmy jest to tańsze, a pracownikowi daje poczucie, że firma o niego dba - mówi Barbara Korczyńska.

Joanna Ćwiek

Artykuł udostępniony przez:
.

 

Szukaj ofert pracy

Np.: Programista Warszawa (oddzielaj słowa spacjami)

Kontakt z nami

FUNDACJA MANUS
Wybrzeże Wyspiańskiego 23-25, lok. 4.34
50-370 Wrocław
Napisz do nas 
Copyrights 2004-2005, WokolKariery.pl | Fundacja ManusRSS Feed