Oferty pracy
Oferty według branż
- Administracja [1]
- Architektura [0]
- Bankowość / Ekonomia [1]
- Biotechnologia [0]
- Budownictwo [3]
- Chemia [0]
- Doradztwo / Konsulting [1]
- Edukacja [1]
- Elektronika [1]
- Elektryka [1]
- Energetyka [1]
- Farmaceutyka [0]
- Finanse i księgowość [9]
- FMCG [0]
- Geodezja [0]
- Grafika / Media [2]
- Handel / Sprzedaż [41]
- HR / Kadry [4]
- Inżynieria środowiska [0]
- IT / Internet [8]
- Komputery / oprogramowanie [1]
- Komputery / sprzęt [0]
- Koordynacja / Logistyka [0]
- Logistyka / Zakupy [0]
- Marketing / Reklama [2]
- Mechanika [4]
- Medycyna [2]
- Motoryzacja [4]
- Nieruchomości [0]
- Obsługa klienta/call center [12]
- Operatorzy/mechanicy maszyn i urządzeń [7]
- Organizacje pozarządowe [0]
- Praca fizyczna [9]
- Prace biurowe [0]
- Prawo [0]
- Projektowanie / Wdrażanie [0]
- Public Relations [0]
- Rolnictwo [0]
- Rozrywka/Sztuka [1]
- Technika / Inżynieria / Konstrukcja [8]
- Telekomunikacja [0]
- Telekomunikacja (oferty pracy w Nokia Siemens Networks) [0]
- Tłumaczenia/Języki obce [0]
- Transport [5]
- Turystyka i hotelarstwo [0]
- Ubezpieczenia [0]
- Weterynaria [0]
- Windykacja [0]
- Zarządzanie produkcją [1]
- Zarządzanie / Organizacja [0]
- Inna [64]
MBA - trzy litery konieczne do kariery?
Dyplom MBA nie jest już dziś gwarancją dobrej pracy. Jednak bez ukończonych studiów menedżerskich nie ma co liczyć na awans na stanowiska kierownicze i zarobki powyżej 10 tys. zł.
- Decyzję o wyborze MBA podjęłam po porównaniu studiów ze szkoleniami biznesowymi dostępnymi na rynku. Żadne z nich nie daje tak szerokiej wiedzy, jaką można zdobyć na studiach - mówi Bogumiła Młodzianowska, dyrektor Biura Operacji w Pionie Technologii Informatycznych firmy PTK Centertel.
Z raportu o studiach MBA opracowanego przez francuską agencję Noir sur Blanc wynika, że typowy uczestnik kursu Executive MBA ma średnio 35 lat i 11 lat doświadczenia zawodowego. Najwięcej studentów to finansiści (34 proc.) i konsultanci w dziedzinie zarządzania (20 proc). Można spotkać także menedżerów pracujących w przemyśle technologicznym (12 proc.), reklamie i marketingu oraz energetyce (7 proc.).
W Polsce studia MBA obecne są zaledwie od kilku lat, a na brytyjskich, amerykańskich czy francuskich uniwersytetach programy tego typu działają już od prawie stu lat. Na uczelnie o światowej renomie - francuski INSEAD, brytyjską London Business School czy szwajcarski IMD - nie jest łatwo się dostać, bo konkurencja olbrzymia, a wymagania ogromne.
Studia MBA w dobrej europejskiej szkole kosztują fortunę. Średni koszt to ok. 130 tys. zł rocznie.
Są oczywiście również kursy droższe, oferowane przez najlepsze na świecie szkoły biznesu, np. Harvard w USA czy INSEAD we Francji. Za roczne studia na Harvardzie (razem z opieką medyczną i zakwaterowaniem) trzeba zapłacić prawie 70 tys. dol., a za rok na INSEAD - 60 tys. euro.
Polskie uczelnie oferują dwa rodzaje programów menedżerskich:
-
Programy MBA zazwyczaj oferują oryginalny dyplom zagranicznej uczelni. Polski organizator studiów musi przestrzegać wymagań, np. liczby godzin, języka wykładowego, liczby zagranicznych wykładowców, wstępnych wymagań dla kandydatów.
-
Programy „typu MBA" z reguły nie oferują oryginalnego dyplomu zagranicznej uczelni - nie trzeba więc przestrzegać wymogów zagranicznego partnera.
Oczywiście, lepiej jest wybrać typowe programy MBA, które dają dyplomy prestiżowych, zagranicznych uczelni. Trzeba też zwrócić uwagę na zawartość oferowanego programu i... cenę. Z reguły im więcej się płaci, tym lepsze wykształcenie.
Wiesz już, gdzie będziesz studiować? Teraz musisz wybrać sobie tryb nauki. Masz do wyboru:
-
International MBA - to roczne, dzienne studia menedżerskie
-
Executive MBA (EMBA to dwuletnie studia w trybie zaocznym, gdzie uczą się menedżerowie z co najmniej trzyletnim doświadczeniem.
Ważna akredytacja
Przy wyborze warto też zwrócić uwagę, czy uczelnia i studia MBA mają międzynarodową akredytację. Najbardziej znane typy to: AMBA, AACSB i EFMD czy FIBAA w krajach niemieckojęzycznych.
Jak się studiuje?
Metody nauki różnią się od tradycyjnych studiów czy kursów podyplomowych. Wiedza akademicka jest uzupełniana przez wiedzę praktyczną, czyli tzw. case studies. Studenci nie uczą się na pamięć regułek, ale na podstawie konkretnych, często prawdziwych przykładach, uczą się rozwiązywać przeróżne problemy, z którymi mogą się w swojej pracy spotkać.
- Połowa zajęć to zajęcia praktyczne. Teoria oczywiście też była, ale najważniejsze, żebyśmy umieli tą wiedzę zastosować w praktyce. Dlatego właśnie na większości egzaminów wolno mieć notatki - mówi Młodzianowska.
Podstawowe przedmioty to: finanse, ekonomia, rachunkowość, marketing, logistyka, zarządzanie w sektorze IT, prawo handlowe, zarządzanie zasobami ludzkimi itd.
Oprócz przedmiotów głównych studenci zwykle mogą wybierać zajęcia fakultatywne. Można się specjalizować w danym sektorze przemysłowym, regionie świata czy konkretnym aspekcie w pracy menedżera, np.: e-handel, biznes w Europie, instrumenty pochodne czy otoczenie w biznesie. - Na półtora roku, czyli tyle, ile trwały studia, musiałam ograniczyć wiele spraw prywatnych, ale w tym czasie jak nigdy dotąd efektywnie nie zaplanowałam i wykorzystałam dni urlopu oraz wakacji - mówi Młodzianowska. Młodzianowska celowo zdecydowała się na takie studia, na których miała zajęcia tylko w piątki i w soboty, a wolne niedziele. - Musiałam kiedyś odpocząć - opowiada.
Studenci rywalizują ze sobą, ale jednocześnie muszą współpracować. - Głównymi zaletami tych studiów jest nie tylko zdobyta wiedza, jej praktyczne wykorzystanie oraz poszerzenie horyzontów myślowych. Ważna jest również świadomość, że samemu nie da się wszystkiego zrobić. Są inni, którzy inaczej myślą, mają inne doświadczenie i mogą zrobić coś zdecydowanie lepiej - podsumowuje Młodzianowska.
Jedną z największych zalet MBA jest możliwość nawiązania ciekawych znajomości, które przydają się w pracy. Dlatego warto wybierać studia na takich uczelniach, które mają mocno rozbudowaną sieć absolwentów.
A może profilowane?
Ostatnio klasyczne MBA trochę się przejadło, dlatego uczelnie coraz częściej uruchamiają specjalne kursy na przykład dla lekarzy czy finansistów. Jedne z pierwszych profilowanych MBA uruchomiła Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie, bo zauważono, że na kolejnych edycjach Executive MBA zaczęły przeważać osoby z wybranych grup zawodowych, lekarzy czy inżynierów.
Postanowiono wówczas uruchomić studia z semestrem profilowanym: najpierw MBA dla kadry medycznej, następnie MBA dla inżynierów, dyrektorów personalnych, finansistów, menedżerów IT.
Jednak na razie tylko nieliczne uczelnie uruchomiły u siebie wyspecjalizowane studia MBA. Można się spodziewać, że z roku na rok oferta ta będzie się powiększać.
MBA to studia popularne i drogie, na których uczelnie nieźle zarabiają. Zyski z prowadzenia "zwykłego" MBA nie są już tak wysokie jak kiedyś. Dlatego uczelnie zaczynają szukać dla siebie niszy. Choć tak naprawdę profilowane MBA za bardzo się nie różni od klasycznego. Zazwyczaj pierwsza część studiów jest identyczna dla obu typów kursów. Dopiero od trzeciego semestru dochodzą przedmioty branżowe. Trzeba jednak wiedzieć, że profilowane MBA, choć co prawda pozwala stać się specjalistą w swojej dziedzinie, niekiedy może przynieść więcej szkody niż pożytku. - Profilowane MBA jest dobre dla osób, które nie mają zamiaru zmieniać branży, w której pracują - mówi Barbara Korczyńska z firmy doradztwa personalnego Hays.
Na takich studiach zdobywa się nie tylko specjalistyczną wiedzę ze swojej dziedziny, ale także poznaje ludzi, którzy działają w tej samej branży. Dyplom profilowanego MBA to także moneta przetargowa podczas rekrutacji. - Jeśli szukamy dyrektora personalnego i mamy do wyboru osobę, która skończyła ogólne MBA i profilowane MBA, to raczej wybierzemy tę po profilowanym - mówi Korczyńska. Ale z drugiej strony, jeśli jakiś menedżer będzie chciał zmienić branżę, może mieć z tym problemy.
Najlepsze na świecie studia MBA wg Financial Times w roku 2006
-
University of Pennsylvania: Wharton w USA
-
Harvard Business School w USA
-
Stanford University GSB w USA
-
Columbia Business School w USA
-
London Business School w Wielkiej Brytanii
-
University of Chicago GSB w USA
-
New York University: Stern w USA
-
Dartmouth College: Tuck w USA
-
Insead we Francji
-
MIT: Sloan w USA
Ile zarabia się po EMBA (studia dla praktyków). Zarobki roczne w dolarach:
Po tych uczelniach zarabia się najwięcej w USA
University of Pennsylvania: Wharton - 229 728
Northwestern University: Kellogg - 213 062
Duke University: Fuqua - 208 220
Columbia Business School - 193 188
Cornell University: Johnson - 189 356
University of Chicago GSB - 183 872
New York University: Stern - 183 258
Boston University School of Management - 159 780
Case Western Reserve: Weatherhead - 159 703
SMU: Cox - 156 906
Po tych uczelniach zarabia się najwięcej w Europie
London Business School w Wielkiej Brytanii - 158 058
City University: Cass w Wielkiej Brytanii - 149 542
IMD w Szwajcarii - 145 314
Instituto de Empresa w Hiszpanii - 140 550
WHU: Beisheim w Niemczech - 125 778
Imperial College London: Tanaka w Wielkiej Brytanii - 124 620
Henley Management College w Wielkiej Brytanii - 122 426
Ashridge w Wielkiej Brytanii - 118 774
Essec Business School we Francji - 115 514
Cranfield School of Management w Wielkiej Brytanii - 115 034
Joanna Ćwiek
Źródło: http://www.gazeta.pl
Szukaj ofert pracy
Np.: Programista Warszawa (oddzielaj słowa spacjami)