Oferty pracy
Oferty według branż
- Administracja [1]
- Architektura [0]
- Bankowość / Ekonomia [1]
- Biotechnologia [0]
- Budownictwo [3]
- Chemia [0]
- Doradztwo / Konsulting [1]
- Edukacja [1]
- Elektronika [1]
- Elektryka [1]
- Energetyka [1]
- Farmaceutyka [0]
- Finanse i księgowość [9]
- FMCG [0]
- Geodezja [0]
- Grafika / Media [2]
- Handel / Sprzedaż [41]
- HR / Kadry [4]
- Inżynieria środowiska [0]
- IT / Internet [8]
- Komputery / oprogramowanie [1]
- Komputery / sprzęt [0]
- Koordynacja / Logistyka [0]
- Logistyka / Zakupy [0]
- Marketing / Reklama [2]
- Mechanika [4]
- Medycyna [2]
- Motoryzacja [4]
- Nieruchomości [0]
- Obsługa klienta/call center [12]
- Operatorzy/mechanicy maszyn i urządzeń [7]
- Organizacje pozarządowe [0]
- Praca fizyczna [9]
- Prace biurowe [0]
- Prawo [0]
- Projektowanie / Wdrażanie [0]
- Public Relations [0]
- Rolnictwo [0]
- Rozrywka/Sztuka [1]
- Technika / Inżynieria / Konstrukcja [8]
- Telekomunikacja [0]
- Telekomunikacja (oferty pracy w Nokia Siemens Networks) [0]
- Tłumaczenia/Języki obce [0]
- Transport [5]
- Turystyka i hotelarstwo [0]
- Ubezpieczenia [0]
- Weterynaria [0]
- Windykacja [0]
- Zarządzanie produkcją [1]
- Zarządzanie / Organizacja [0]
- Inna [64]
Pisarka, pisarz – brzmi dumnie, ale czy się opłaca?
„Chciałabyś być pisarką? Chciałbyś być pisarzem?" – „No pewnie…" – najprawdopodobniej większość z nas tak odpowiedziałaby na to pytanie. Myślimy o splendorze i o tym, że przecież tak łatwo jest usiąść i napisać, co w duszy gra. Czytając, zazdrościmy im talentu i szczęścia. Albo złościmy się, jak takie marne powieścidło mogło zostać wydane. Ale czy zastanawiamy się, jakie jest finansowe przełożenie pisanych historii?
Początkujący niech nie liczy na wiele
Jak pisze w czasopiśmie Fahrenheit Andrzej Pilipiuk, znany autor książek z gatunku fantastyki: - Opowiadanie liczące 20 stron może przynieść nam dochód od zera do ponad pięciuset złotych. Jako jednorazowy zastrzyk gotówki jest to sumka miła, jednak jeśli zechcemy żyć z pisania, może okazać się niewystarczająca.
Pilipiuk początkującym pisarzom swego gatunku radzi zaczynać od opowiadań. Jednak w zasadzie podobne sumy może zarobić także autor czy autorka powieści, jeśli ich nazwisko nic nie mówi wydawcy ani czytelnikom.
- Zasadniczo autor czy autorka dostaje od nas 10% zysku – mówi Mikołaj, dyrektor jednego z niewielkich krakowskich wydawnictw. – W praktyce to oznacza zupełnie nieduże sumy, jeśli to człowiek znikąd; przy początkowym nakładzie, który sprawdza, czy książka chwyci na rynku, to może być na przykład 600 zł.
Znanym jest o niebo łatwiej
Różnice w wysokości zarobków w zależności od tego, czy ktoś debiutuje, czy ma już wyrobioną pozycję w wydawnictwie, są bardzo wysokie. I zupełnie zrozumiałe. Jeśli komuś udało się napisać bestseller, jest duża szansa, że liczni czytelnicy czekają na ciąg dalszy. Wydawcy dobrze o tym wiedzą. Wiedzą o tym także rozżaleni autorzy, którym się nie udało zaistnieć na rynku księgarskim. – Tyle się mówi o brakach we współczesnej literaturze obyczajowej w Polsce. Znam faceta, który napisał naprawdę dobrą współczesną powieść i… musiał ją wydać własnym sumptem w znikomej ilości egzemplarzy, bo nikt go nie znał. Mimo że była sprawnie napisana i ciekawa, nikt by na niego nie postawił tylko dlatego, że napisał dobrą książkę – opowiada Mikołaj. – Nikt w odpowiednim momencie nie powiedział: znam Staszka, dobrą książkę napisał, ty, Gienek, może byś ją wydał? I w ten sposób skutecznie ominęła ważne wydawnictwa, większy nakład i prawdopodobny sukces.
Wielu wydawców powtarza, że osób takich jak Dorota Masłowska – z talentem i wyczuciem literackim – jest w Polsce przynajmniej kilkaset. Ale to właśnie ona znała Pawła Dunina-Wąsowicza.
„Na literaturze się po prostu zarabia"
No właśnie, ile może zarabiać Masłowska? Na pewno nie krocie, skoro musi chodzić sama po ziemniaki do piwnicy – można zażartować. Jednak coś w tym jest. Autorka czy autor bestselleru mogą liczyć na całkiem niezłe sumy, jednak mimo wszystko są one jednorazowe. Żeby zacząć naprawdę zarabiać na swoim pisarstwie, trzeba złapać wiatr w żagle, jak na przykład Andrzej Sapkowski, który wydaje książki dość często i z doskonałym skutkiem.
Jak mówi w wywiadzie dla czasopisma Independent Michał Witkowski: „Nikt dziś nie ukrywa, że na literaturze się po prostu zarabia. A kto nie zarabia, ten się usuwa w niebyt. Dawniej nikt nie zarabiał, dlatego to wszystko funkcjonowało zupełnie inaczej. (…) Zniknął znany z przeszłości inteligent, który pisywał do szuflady, tworzył dla siebie i kręgu znajomych. Może i dalej tacy ludzie istnieją, ale obecnie kto osiągnie chociażby najmniejszy sukces, od razu zostaje pochłonięty przez świat konsumpcji. Na przykład moja twarz pojawiła się na okładce pisma "HA!Art". Do tej pory nie do pomyślenia było, aby czyjaś twarz spoglądała na odbiorcę z okładki pisma literackiego - tam zwykle znajdował się jakiś znak o nieodgadnionej treści bądź piórko. (…) Ważne, żeby mi pozwolili pisać, a żeby pisać to trzeba mieć przynajmniej zapewnione pewne minimum - móc gdzieś pojechać, gdy ma się na to ochotę, a nie pracować na etacie od rana do wieczora i padać na twarz, kiedy się wraca do domu.
Każdy zarabia inaczej
Jednak mimo wszystko częste pisanie dobrze się sprzedających książek nie stanowi patentu na zostanie krezusem. Są wśród polskich autorów bestsellerów tacy, którzy, jak się wydaje, nie dorobili się fortuny mimo ogromnych nakładów i wielu wydań. Takim przykładem jest Małgorzata Musierowicz, autorka serii powieści dla młodzieży zwanej Jeżycjadą. Jednak z drugiej strony, wydatki pisarki posiadającej liczną rodzinę są zapewne większe niż wydatki pisarza – wolnego ptaka. Toteż zarobki Michała Witkowskiego są dużo bardziej widoczne dla publiki.
Kasia Michalczak
Szukaj ofert pracy
Np.: Programista Warszawa (oddzielaj słowa spacjami)