Oferty pracy
Oferty według branż
- Administracja [1]
- Architektura [0]
- Bankowość / Ekonomia [1]
- Biotechnologia [0]
- Budownictwo [3]
- Chemia [0]
- Doradztwo / Konsulting [1]
- Edukacja [1]
- Elektronika [1]
- Elektryka [1]
- Energetyka [1]
- Farmaceutyka [0]
- Finanse i księgowość [9]
- FMCG [0]
- Geodezja [0]
- Grafika / Media [2]
- Handel / Sprzedaż [41]
- HR / Kadry [4]
- Inżynieria środowiska [0]
- IT / Internet [8]
- Komputery / oprogramowanie [1]
- Komputery / sprzęt [0]
- Koordynacja / Logistyka [0]
- Logistyka / Zakupy [0]
- Marketing / Reklama [2]
- Mechanika [4]
- Medycyna [2]
- Motoryzacja [4]
- Nieruchomości [0]
- Obsługa klienta/call center [12]
- Operatorzy/mechanicy maszyn i urządzeń [7]
- Organizacje pozarządowe [0]
- Praca fizyczna [9]
- Prace biurowe [0]
- Prawo [0]
- Projektowanie / Wdrażanie [0]
- Public Relations [0]
- Rolnictwo [0]
- Rozrywka/Sztuka [1]
- Technika / Inżynieria / Konstrukcja [8]
- Telekomunikacja [0]
- Telekomunikacja (oferty pracy w Nokia Siemens Networks) [0]
- Tłumaczenia/Języki obce [0]
- Transport [5]
- Turystyka i hotelarstwo [0]
- Ubezpieczenia [0]
- Weterynaria [0]
- Windykacja [0]
- Zarządzanie produkcją [1]
- Zarządzanie / Organizacja [0]
- Inna [64]
Poborowi wolą zarabiać za granicą niż służyć
Młodzi ludzie unikają wojska i wyjeżdżają pracować za granicę. MON przyznaje, że problem staje się poważny. Rekrutów bez efektów poszukuje policja i prokuratura.
- Zawaliłem studia i wyjechałem szukać szczęścia w Londynie. Pracuję tam od roku w barze. Zarabiam nieźle, mam angielską narzeczoną i nie mam zamiaru wracać - opowiada 25-letni Krzysztof z Gdańska. Kilka dni temu dobry nastrój popsuł mu telefon z Polski. - Przestraszona mama poinformowała mnie, że poszukuje mnie policja i prokuratura. Mówili matce, że jestem podejrzany o unikanie służby wojskowej. Co robić? Nie mam pojęcia - opowiada Krzysztof.
Dla wojskowych problem z poborowymi, którzy wyjechali za granicę, to nowość. - Dopiero próbujemy dokładnie oszacować to zjawisko - przyznaje rzecznik MON Piotr Paszkowski. - Zaczęło się na dobre, gdy kraje Unii otworzyły rynki pracy. Wtedy zaczęli wyjeżdżać młodzi mężczyźni, którzy nie mają uregulowanego stosunku do służby wojskowej.
Rzecznik podkreśla, że każdy poborowy, który otrzymał kartę powołania, a mimo to wyjechał za granicę, zrobił to nielegalnie.
A co na to szefowie wojskowych komend uzupełnień? Dla nich sprawa jest prosta: unikanie służby wojskowej to przestępstwo zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności, a w skrajnych przypadkach karą dwóch lat więzienia.
- Od początku tego roku skierowaliśmy już 70 doniesień do prokuratury przeciwko poborowym, którzy na ponad dwa miesiące wyjechali z kraju i nie poinformowali nas o tym - mówi Jerzy Janiak, rzecznik słupskiej WKU. - Dużo, bo dawniej mieliśmy najwyżej kilka takich spraw, ale w ciągu roku.
- Wyjeżdżać nikomu nie zabraniamy, ale niech robią to zgodnie z przepisami - dodaje major Sławomir Grześkowiak, rzecznik Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Gdańsku. - Wystarczy, że poborowy zgłosi się do urzędu gminy, w której jest zameldowany, i poinformuje, dokąd jedzie i na jak długo. Gmina informację przekaże WKU. Wtedy wiemy, ile czasu musimy czekać na takiego człowieka.
Obowiązkowi obrony podlegają w Polsce mężczyźni w wieku od 18 do 50 lat (w praktyce powołania już po trzydziestce to rzadkość). Obecnie muszą odsłużyć dziewięć miesięcy. Wojskowi niechętnie przyznają, że nie mają narzędzi do ścigania uciekinierów. Podobnie bezradna jest policja i prokuratura. - Postępowania w tego typu sprawach najczęściej zawieszamy, bo nie udaje się ustalić miejsca pobytu poszukiwanego - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.
Rzecznik MON zapewnia, że armia o takich poborowych nigdy nie zapomni, a WKU upomni się o nich, gdy wrócą do Polski.
Grzegorz Szaro
Źródło: http://www.gazeta.pl
Szukaj ofert pracy
Np.: Programista Warszawa (oddzielaj słowa spacjami)