Polsce potrzebni inżynierowie

.Czy naszej gospodarce zabraknie inżynierów, specjalistów od budownictwa, górnictwa czy elektroniki? Wszystko na to wskazuje. Na kierunkach technicznych i związanych z przemysłem mamy znacznie mniej studentów niż inne kraje europejskie. Według raportu „Zatrudnienie w Polsce 2005", na kierunkach naukowo-technicznych kształci się w tej chwili 20,5% ogółu studentów. W innych państwach Unii Europejskiej jest to 26% ogółu. Pewne jest, że aby budowa nowoczesnego, wysoce wydajnego przemysłu nie napotkała na brak odpowiednio wykwalifikowanych kadr konieczna jest zmiana struktury kształcenia w szkolnictwie wyższym dzięki znacznemu zwiększeniu liczby studentów kierunków przyrodniczych i inżynieryjnych.

 

Scenariusz ten jest tym bardziej realny, iż od czasu rozszerzenia Unii Europejskiej, Polska coraz częściej postrzegana jest jako atrakcyjne miejsce prowadzenia działalności dla wielu zachodnich koncernów, w tym szczególnie z branży produkcyjnej. Jak podaje ostatni raport Ośrodka Informacji ONZ - World Investment Report 2005 - nasz kraj jest na 8 miejscu na świecie jeśli chodzi o atrakcyjność lokalizacji biznesu. Coraz chętniej firmy takie jak TRW, Global e-Business Operations, ACS, Delphi, MAN czy choćby Volvo, inwestują w Polsce już nie tylko w zakłady przemysłowe, ale również w centra inżynieryjne i finansowo-księgowe. Nowe inwestycje zagraniczne lokowane są głównie w województwach: śląskim, dolnośląskim i wielkopolskim. Na pozycji lidera utrzymuje się jednak wciąż województwo mazowieckie.

 

.Międzynarodowe koncerny wreszcie dostrzegły umysły Polaków – mówi Andrzej Sadowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha - dziś takie firmy jak GE inwestują bynajmniej nie po to by wykorzystać naszą siłę roboczą. Ponad 20 globalnych koncernów ma dziś w Polsce instytuty rozwojowo-badawcze, centra finansowe - łącznie pracuje w nich około 3 tys. specjalistów wysokiej klasy – głównie inżynierów, informatyków i księgowych. Co więcej są to instytuty które wyróżniają się na arenie międzynarodowej. Za przykład można podać choćby centrum badawcze General Electric oddział warszawski, w którym w roku 2005 projektowano części do silnika najnowszego dziecka Boeinga – 787 Dreamlinera – mającego pojawić się na niebie za dwa lata.

 

W naszym kraju nie brakuje też wybitnych jednostek, takich  jak Monika Niewinowska, która była odpowiedzialna za przeniesienie księgowości francuskiego Philipsa do Łodzi. Dziś 27-latka z Polski uchodzi za jedną z najlepszych specjalistek od VAT-u w całym koncernie.

 

.To, że polscy studenci od lat plasują się wysoko w światowych konkursach programowania nie jest nikomu obce. Wygląda na to, że nauki ścisłe to nasza specjalność, bo tak samo głośno zaczyna być o polskich inżynierach. Często przewyższają wiedzą niemieckich kolegów, mimo że w czasie studiów nie mieli dostępu do większości nowoczesnych technologii – tłumaczy dr Franz Schmaderer, do niedawna szef centrum badawczego szwedzko-szwajcarskiego koncernu energetycznego ABB w Polsce, teraz dyrektor podobnej placówki w Niemczech. Polska to prawdziwe zagłębie talentów inżynieryjnych – dodaje Małgorzata Orłowska z Banku Danych o Inżynierach.

 

Pod jednym względem dystansujemy prawie całą Europę – jesteśmy na drugim miejscu pod względem liczby studentów w stosunku do liczby mieszkańców. Co drugi polski 20-latek kształci się na wyższej uczelni. Z szacunków Eurostatu, unijnego urzędu statystycznego wynika, że będziemy za kilka lat jednym z najlepiej wyedukowanych społeczeństw na tym kontynencie. I na szczęście większość młodych ludzi już nie będzie musiała wiązać przyszłości z wyjazdem z kraju.

 

W najbliższych kilku latach liczba miejsc pracy w nowoczesnych centrach niezwiązanych z produkcją może wzrosnąć nawet do 500 tys. – ocenia Sebastian Mikosz, wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, powołując się na raport międzynarodowej firmy doradczej McKinsey. Poszukiwani są inżynierowie następujących specjalizacji: mechanika, elektronika, elektrotechnika, automatyka, materiałoznawstwo, budownictwo, inżynieria środowiska, pojazdy i transport, informatyka.  Zaś najczęściej poszukiwanym inżynierem 2005 roku był specjalista mechaniki.

 

Na pewno co niektórym na myśl nasuwa się pytanie: dlaczego to właśnie Polska – a nie sąsiednie Czechy, Węgry czy Słowacja – wyrasta na centrum „umysłowych" inwestycji? Odpowiedzi nie trzeba szukać daleko. Bo choć nasi sąsiedzi oferują inwestorom często korzystniejsze warunki, większe ulgi, lepszą infrastrukturę, to jednak jest coś, czego nie mają w dostatecznie dużej liczbie – kadry dobrze wykształconych inżynierów. A bez kadry inżynierskiej nie jest możliwy rozwój. Inny istotny dla koncernów atut Polski to położenie geograficzne. Kraj, który leży w sercu Europy to doskonały punkt na centra rozwojowo – badawcze.

 

Mimo, że studia techniczne nie należą do najłatwiejszych, to trzeba przyznać że inżynier to zawód z przyszłością. Tak więc zapowiada się, że studia inżynierskie to nie tylko trafny wybór, ale również przyszłościowa inwestycja. A od inżyniera do kariery na międzynarodowej arenie już tylko jeden krok.


Marta Długozima

 

 

 

Szukaj ofert pracy

Np.: Programista Warszawa (oddzielaj słowa spacjami)

Kontakt z nami

FUNDACJA MANUS
Wybrzeże Wyspiańskiego 23-25, lok. 4.34
50-370 Wrocław
Napisz do nas 
Copyrights 2004-2005, WokolKariery.pl | Fundacja ManusRSS Feed