Oferty pracy
Oferty według branż
- Administracja [1]
- Architektura [0]
- Bankowość / Ekonomia [1]
- Biotechnologia [0]
- Budownictwo [3]
- Chemia [0]
- Doradztwo / Konsulting [1]
- Edukacja [1]
- Elektronika [1]
- Elektryka [1]
- Energetyka [1]
- Farmaceutyka [0]
- Finanse i księgowość [9]
- FMCG [0]
- Geodezja [0]
- Grafika / Media [2]
- Handel / Sprzedaż [41]
- HR / Kadry [4]
- Inżynieria środowiska [0]
- IT / Internet [8]
- Komputery / oprogramowanie [1]
- Komputery / sprzęt [0]
- Koordynacja / Logistyka [0]
- Logistyka / Zakupy [0]
- Marketing / Reklama [2]
- Mechanika [4]
- Medycyna [2]
- Motoryzacja [4]
- Nieruchomości [0]
- Obsługa klienta/call center [12]
- Operatorzy/mechanicy maszyn i urządzeń [7]
- Organizacje pozarządowe [0]
- Praca fizyczna [9]
- Prace biurowe [0]
- Prawo [0]
- Projektowanie / Wdrażanie [0]
- Public Relations [0]
- Rolnictwo [0]
- Rozrywka/Sztuka [1]
- Technika / Inżynieria / Konstrukcja [8]
- Telekomunikacja [0]
- Telekomunikacja (oferty pracy w Nokia Siemens Networks) [0]
- Tłumaczenia/Języki obce [0]
- Transport [5]
- Turystyka i hotelarstwo [0]
- Ubezpieczenia [0]
- Weterynaria [0]
- Windykacja [0]
- Zarządzanie produkcją [1]
- Zarządzanie / Organizacja [0]
- Inna [64]
Praca nie zachęca do rodzenia dzieci
Otwarty rynek pracy ogołocił mnie z ojców - psioczy wójt Przecławia. Gmina gwarantuje zatrudnienie przyszłym tatusiom, ale chętnych nie ma. Wolą pracować za granicą.
O gminie Przecław było głośno na początku roku, gdy wójt Ryszard Wolanin wyszedł z pomysłem zatrudniania bezrobotnych ojców. Wolanin doszedł do wniosku, że rządowe becikowe nie wystarczy, by w gminie rodziło się więcej dzieci. - Ludzie muszą mieć pracę - mówił wtedy wójt. Zadeklarował, że każdy bezrobotny mężczyzna dostanie zatrudnienie, jeżeli wspólnie z małżonką zdecydują się na dziecko.
Pierwsze oferty pracy pojawiły się już w marcu. - Wystarczyło przynieść zaświadczenie od ginekologa, że kobieta jest w trzecim miesiącu ciąży, i mężczyzna mógł pracować jako spawacz lub w młynie. Chętni byli, pytali, ale ostatecznie na pracę się nie zdecydowali - mówi wójt Wolanin.
Kolejne miesiące mijały, ofert pracy przybywało, ale rąk nie. Obecnie na zatrudnienie może liczyć ponad 50 osób. Pracodawcy szukają malarzy, ślusarzy, kierowców, sprzedawców. Sama gmina gwarantuje zatrudnienie przy robotach publicznych. Są też prace sezonowe. Efektu nie ma żadnego. Do tej pory nikt nie zdecydował się na pracę.
Bezrobotnych mężczyzn zniechęcają przede wszystkim zarobki. W zależności od oferty można zarobić od tysiąca do 1,5 tys. zł. Szczególnie młodzi ludzie wyjeżdżają za granicę. - Jak przyjmuję kogoś do pracy, to od razu słyszę, że pracuje u mnie do czasu zarobienia na bilet. Wyjeżdża jedna osoba, a za nią druga, trzecia, czwarta i kółko się zamyka. Takich zarobków jak za granicą nikt tym ludziom tutaj nie da - mówi Kazimierz Chrzanowski, właściciel Wytwórni Makaronów w Przecławiu.
Władze gminy wierzą, że wcześniej czy później ktoś się w końcu na pracę zdecyduje. Ryszard Wolanin jest optymistą, bo gmina już zanotowała blisko 30-proc. przyrost naturalny w porównaniu z ubiegłym rokiem. - Mamy 80 dzieci, a za cały poprzedni rok urodziło się 120 - chwali się wójt, ojciec sześciorga dzieci. Przyznaje, że zarobki dla bezrobotnych nie są wygórowane, ale "zawsze to lepsze niż siedzenie w domu". - Wiem, że mi młodzież z gminy ucieka. Ach, ten otwarty rynek pracy... - wzdycha Wolanin. - Ogołocił mnie z ojców - martwi się wójt. Ma czym, bo bezrobocie w 11-tys. gminie przekracza 20 proc.
- Nie tylko mężczyznom gwarantujemy pracę, ale kobiety po urlopie macierzyńskim też ją dostaną. Mogą pracować w supermarkecie. Jest 15 wolnych miejsc - mówi Ryszard Wolanin. Denerwuje się, bo pracodawcy nie zamierzają czekać w nieskończoność, aż bezrobotni ojcowie przyjdą do pracy. - Ale dla przyszłych tatusiów zatrudnienie zawsze się znajdzie - zapewnia wójt. Jest przekonany, że dzieci w gminie będzie coraz więcej. - Bo więcej też młodych ludzi bierze ślub. W 2006 r. było ponad 70, a w tym roku już mamy 40, w sierpniu będzie kolejnych 15, od września do grudnia średnio powinno być co najmniej po dziesięć miesięcznie. Niestety, sporo świeżych małżeństw wyjeżdża za granicę - stwierdza Ryszard Wolanin.
- A co ja mam tutaj robić? - pyta 23-letnia Anna, mieszkanka gminy Przecław. - Mam się gimnastykować za 600 zł w supermarkecie? Bądźmy poważni. Przecież z takiej pensji nie wyżywię dziecka. Jadę niebawem do Włoch, jak zarobię trochę pieniędzy, to się zastanowię, czy wrócę. Na dzieci zawsze przyjdzie czas - dodaje pani Ania.
Jej kolega, 26-letni Dariusz, wkurza się, bo pomysł wójta uważa za populistyczny. - Intencje może ma dobre, ale widać, że akcja tylko fajnie wygląda medialnie. Rzeczywistość jest inna. Będą większe zarobki, to ludzie zostaną i o dzieciach pomyślą - uważa.
Gwałtownych wyjazdów z gminy zdaje się nie zauważać chyba jedynie proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Przecławiu ks. Marian Brach. - Ja nie zaobserwowałem, żeby na mszach było mniej ludzi. Pomysłu wójta nie chcę komentować - powiedział proboszcz.
- Spokojnie, spokojnie. We wrześniu będą pierwsze porody, to ludzie za pracą zaczną się bardziej rozglądać - mówi optymistycznie na koniec Ryszard Wolanin.
- Kobiety masowo wyjeżdżają do Włoch, mężczyźni zaś wybierają Anglię i Irlandię. Nie widzę sensownych argumentów, by w najbliższym czasie miało się to zmienić - uważa przedsiębiorca Kazimierz Chrzanowski.
Marcin Kobiałka
Źródło: http://praca.gazeta.pl
Szukaj ofert pracy
Np.: Programista Warszawa (oddzielaj słowa spacjami)