Oferty pracy
Oferty według branż
- Administracja [1]
- Architektura [0]
- Bankowość / Ekonomia [1]
- Biotechnologia [0]
- Budownictwo [3]
- Chemia [0]
- Doradztwo / Konsulting [1]
- Edukacja [1]
- Elektronika [1]
- Elektryka [1]
- Energetyka [1]
- Farmaceutyka [0]
- Finanse i księgowość [9]
- FMCG [0]
- Geodezja [0]
- Grafika / Media [2]
- Handel / Sprzedaż [41]
- HR / Kadry [4]
- Inżynieria środowiska [0]
- IT / Internet [8]
- Komputery / oprogramowanie [1]
- Komputery / sprzęt [0]
- Koordynacja / Logistyka [0]
- Logistyka / Zakupy [0]
- Marketing / Reklama [2]
- Mechanika [4]
- Medycyna [2]
- Motoryzacja [4]
- Nieruchomości [0]
- Obsługa klienta/call center [12]
- Operatorzy/mechanicy maszyn i urządzeń [7]
- Organizacje pozarządowe [0]
- Praca fizyczna [9]
- Prace biurowe [0]
- Prawo [0]
- Projektowanie / Wdrażanie [0]
- Public Relations [0]
- Rolnictwo [0]
- Rozrywka/Sztuka [1]
- Technika / Inżynieria / Konstrukcja [8]
- Telekomunikacja [0]
- Telekomunikacja (oferty pracy w Nokia Siemens Networks) [0]
- Tłumaczenia/Języki obce [0]
- Transport [5]
- Turystyka i hotelarstwo [0]
- Ubezpieczenia [0]
- Weterynaria [0]
- Windykacja [0]
- Zarządzanie produkcją [1]
- Zarządzanie / Organizacja [0]
- Inna [64]
Prawdziwe oblicze polskiego pracownika
Badania dowodzą, że Polacy pracują dużo. Spędzają po 8–10 godzin w biurach, zaliczając tym samym nadgodziny. Jak się mają tymczasem badania do rzeczywistości? Czy zasługujemy na miano „pracusiów"?
Gdyby zapytać któregokolwiek pracodawcę, co jest dla niego ważne w odniesieniu do swojego personelu, zapewne zdecydowana większość odpowiedziałaby „efektywność" i „dobra organizacja pracy". W rzeczywistości jednak żaden chyba pracodawca nie zakłada, a przynajmniej nie powinien, że jego pracownik 100% swojego czasu w pracy poświęca właśnie pracy. Jest to mało realne, i to nie tylko ze względu na powszechną skłonność Polaków do łączenia spraw zawodowych z prywatnymi, albo jak kto woli – załatwiania prywatnych spraw podczas godzin pracy – ale z bardzo prostej, obiektywnej przyczyny. Badania dowodzą, że po pierwsze człowiek nie jest w stanie skupiać się przez długi czas na jednej tylko czynności, ponieważ spada jego trzeźwość umysłu, poziom zaangażowania i logicznego myślenia. Po drugie, człowiekowi nuda w odpowiednich proporcjach sprzyja, dlatego jeden wolniejszy dzień w tygodniu może pozytywnie wpłynąć na efektywność pracy pracownika, a na pewno na jego pozytywne nastawienie do zaplanowanych zadań.
Każdy potrzebuje „oddechu". Praca, która wymaga od nas 100% gotowości i koncentracji każdego dnia i w każdej minucie może sprawić, że nie tylko będziemy przemęczeni, ale spadnie nasz poziom motywacji i zainteresowania. Nawet wysokie zarobki nie są często w stanie zrekompensować przemęczenia fizycznego i psychicznego.
Niektórzy pracownicy, jak również pracodawcy, popadają ze skrajności w skrajność. Z jednej strony pracownikowi wylicza się każdą minutę w pracy – np. odejście od stanowiska pracy, wypitą kawę, wejścia na strony www niezwiązane tematycznie z pracą. Z drugiej natomiast, pracownik potrafi skutecznie udawać, że wywiązuje się ze swoich obowiązków, podczas gdy większość czasu spędza na rozmowach, surfowaniu po sieci, czy przygotowywaniu i spożywaniu posiłków. Sytuacja optymalna jest wówczas, kiedy pracodawca nie wymaga od swojego personelu pełnej gotowości oraz nie rozlicza z np. każdego wyjścia do toalety. Pracownik wówczas koncentruje się na zadaniach, odsuwając na ten czas swoje sprawy prywatne, nie traktując jednocześnie pracy jako zła koniecznego, z którego nie ma wyjścia. Pije kawę, czyta newslettery, rozmawia z kolegami w pracy… i gdy nie pracuje, nie udaje, że jest inaczej.
Kawa, gazeta, plotki...
Mimo coraz większej konkurencji na rynku i rosnących wymagań od pracowników, wciąż znajdziemy firmy - w których maksyma „kawka, kupka, gazeta" obowiązuje oraz osoby - które perfekcyjnie kamuflują to, co robią w pracy, a pracą nie jest. Pierwsza sytuacja ma miejsce najczęściej w firmach, w których takie słowa, jak „konkurencja", czy „nastawienia na klienta", w świadomości pracowników nie funkcjonują. Są to zazwyczaj takie zakłady pracy, w których jedna osoba nie czuje, że przyczynia się do rozwoju całej firmy. Nie liczy się elastyczność, czy ekonomiczność, ale dopasowanie do obowiązujących reguł. Są też pracownicy, którzy bezkarnie surfują po sieci cztery godziny dziennie, ponieważ są rozliczani nie z efektów pracy, ale z odbytych godzin. Jeżeli o ocenie pracownika decyduje fakt zrealizowanego zadania, a nie czas, który był do tego potrzebny, to niejedna osoba potrafi wykonać zadanie szybciej niż przewidział to pracodawca. A wszystko po to, aby zrobić, co trzeba i mieć czas dla siebie. Sprytnych pracowników nie rozgryzie żaden pracodawca. Chyba, że ...
Komputerowy szpieg
Dzięki nowoczesnej technologii zarządzanie czasem pracy stało się łatwiejsze i bardziej skuteczne. Umożliwiają to programy komputerowe, które na bieżąco przedstawiają wszystko, co dzieje się w dowolnym komputerze w firmowej sieci. Upoważniony do tego użytkownik (np. szef firmy lub administrator) w każdej chwili może zobaczyć, z sekundową dokładnością, ile czasu przed ekranem spędza w ciągu dnia każdy pracownik firmy i czemu go poświęca, jakie strony internetowe odwiedza, z jakich programów korzysta.
Na całym świecie coraz powszechniej stosuje się różnego typu narzędzia, które pozwalają szczegółowo monitorować aktywność pracownika w firmie. Do używania takiego oprogramowania przyznaje się wiele przedsiębiorstw. U podstaw decyzji zakupu programu leży nie tylko chęć podniesienia wydajności pracowników, ale również troska o ochronę przed wyciekami z firmy strategicznych informacji i obrona dobrego imienia firmy. Jeszcze kilka miesięcy temu do szpiegowania pracowników przyznawało się 2 proc. firm. Dziś jest ich już kilkakrotnie więcej. Zjawisko to zostało nazwane mianem cyberslackingu (z ang. slack – leń).
Jak pracować, aby się nie przepracować?
Najczęściej spotykaną czynnością, której oddają się pracownicy jest surfowanie w Internecie. Serwis Wirtualna Polska obliczył, że co trzeci pracownik poświęca przynajmniej godzinę pracy na surfowanie po sieci w celach prywatnych. 8 proc. badanych czynność ta zajmuje od dwóch do trzech godzin. W ciągu tygodnia jedna osoba traci więc na rozrywki co najmniej pięć godzin. Najczęściej są to pogaduszki przez komunikator gadu-gadu czy odwiedzanie stron z aukcjami w sieci.
W takich firmach, jak Telekomunikacja Polska, LOT, Orlen, mBank pracownicy korzystają z Internetu tylko i wyłączenie w celach służbowych. Żadnej prywaty. Co ważne, ograniczenia wprowadzają nie tylko prywatne firmy. W administracji rządowej najczęściej można swobodnie surfować tylko po stronach ściśle związanych z działalnością urzędu.
Codzienne zajęcia pracowników to zakupy on-line, aukcje, rozmowy na chatach i listach dyskusyjnych, pobieranie plików muzycznych i gier, ściąganie filmów, rozwiązywanie psychotestów. Bardzo popularnym celem wykorzystania przez nich Internetu jest poszukiwanie ofert pracy. Ilość czasu spędzonego przez pracowników na odwiedzaniu stron oferujących zatrudnienie wzrosła o 26 proc. w porównaniu do poprzedniego roku. Aż 63 proc. Polaków w czasie pracy odczuwa potrzebę zapoznania się z bieżącymi newsami i udaje się w tym celu na strony www największych portali. Kolejne 32 proc. rozmawia na czatach, 14 proc. planuje urlop, a 12 proc. szuka nowego zajęcia przez biura pośrednictwa pracy. Oprócz tego 15 proc. słucha muzyki i ogląda filmy przez Internet, 4 proc. rozwiązuje krzyżówki w sieci i czyta dowcipy, 3 proc. uczestniczy w konkursach, gra albo przegląda strony o treściach erotycznych.
Obok surfowania po sieci Polacy dużo czasu spędzają w pracy na:
-
Plotkach przez telefon – z partnerem, koleżanką, sąsiadką, rodziną
-
Plotkach „pokojowych", czyli z towarzyszami z pokoju lub działu
-
Załatwianiu pilnych spraw prywatnych – telefonując, pisząc e-maile, drukując, kopiując, skanując (zdarza się, że pracownik podczas swoich godzin pracy wykonuje prace dla innego pracodawcy lub jeżeli prowadzi własną działalność gospodarczą – to dla siebie)
-
Przygotowywaniu i spożywaniu posiłków
-
Parzeniu herbaty i kawy
-
Czytaniu codziennej prasy
-
Wychodzeniu na papierosa, także dla towarzystwa
-
Wychodzeniu po jedzenie i napoje, dla siebie i innych
-
Spaniu
-
Wychodzeniu do toalety, aby tam poplotkować
-
Wysyłaniu smsów
Zgodnie z prawem pracodawca ma prawo kontrolować, czy pracownik wykonuje jego polecenia i wywiązuje się ze swoich obowiązków. Jeżeli jednak działania takie mają przynieść spodziewany efekt, ważne jest, aby pracownik wiedział, że takie metody są stosowane także względem niego.
Aneta Tondos
Szukaj ofert pracy
Np.: Programista Warszawa (oddzielaj słowa spacjami)