Protokolant: wysoko wynagradzany specjalista

Ministerstwo Sprawiedliwości chce utworzyć w sądach korpus zawodowych protokolantów. To jeden z pomysłów na usprawnienie pracy wymiaru sprawiedliwości.

.Protokolant w sali sadowej jest niezbędny. Gdyby nie on, po rozprawie nie zostałby ślad w dokumentach. Od jego sprawności, umiejętności koncentracji i współpracy z sędzią w dużej mierze zależy tempo rozprawy. A z tym bywa różnie. Wielu jest takich, którzy błyskawicznie i bezbłędnie spisują zeznania świadków, innym sędzia musi dyktować ich treść. Wciąż jeszcze zdarza się, że protokołuje się ręcznie lub na maszynie do pisania.

Oswojeni z komputerami

Resort sprawiedliwości chce to zmienić. Zamierza utworzyć w sądach nową, wysoko wykwalifikowaną grupę zawodową - protokolantów, a wszystkie sale wyposażyć w nowoczesny sprzęt i oprogramowanie. - Chodzi o zwiększenie efektywności rozpraw - wyjaśnia Anna Suska-Baranowska z departamentu organizacyjnego Ministerstwa Sprawiedliwości - a także wyeliminowanie zbędnych opóźnień czy błędów technicznych, które często wynikają z braku odpowiedniego przygotowania pracowników sporządzających protokoły.

Pomysł ministerstwa podoba się Ewie Chałubińskiej, prezes łódzkiego sądu okręgowego i rzeczniczce Krajowej Rady Sądownictwa. - Zawodowa specjalizacja w sądach jest dobra - uważa. - To będzie praca raczej dla młodych ludzi, którzy są oswojeni z komputerami.

.Na początku na stanowiskach protokolantów będę zatrudniane osoby już pracujące w sądach, przede wszystkim te, które mają za sobą szkolenie z tzw. pisania bezwzrokowego. W ubiegłym roku przeszkolono prawie 1700 urzędników, w tym roku planuje się wyszkolić kolejnych 769 osób.

Potem kandydaci na protokolantów będą wybierani w konkursie, podczas którego przewidziano krótkie dyktando oraz sprawdzian biegłej znajomości obsługi komputera i umiejętności bezwzrokowego pisania. Przed przystąpieniem do pracy protokolanta czeka jeszcze szkolenie, a na koniec egzamin - symulacyjny protokół.

Nie wiadomo jeszcze, ile osób znajdzie pracę jako protokolant. Ich liczba będzie zależeć od wpływu spraw do sądów, liczby sal rozpraw (bo każdy z protokolantów będzie przypisany dla sali), wyników naboru kandydatów na to stanowisko i możliwości finansowych sądów.

Godziny koncentracji

32-letnia Kasia pracuje w jednym z łódzkich sądów 11 lat. Zdarza się jej spędzić na protokołowaniu kilka godzin dziennie. Mówi, że to zajęcie wyczerpuje psychicznie i fizycznie. - Wszyscy myślą, że to żadna filozofia. Ot, wystarczy słuchać i zapisywać. Tymczasem wymaga ono maksymalnego skupienia. Trzeba uważać, co mówi świadek, co dyktuje sędzia. Nie można sobie pozwolić na chwilę dekoncentracji. Równie wyczerpujące jest siedzenie przez kilka godzin w jednej pozycji. Sala sądowa nie jest miejscem, w którym protokolant może sobie pozwolić na przyjęcie swobodniejszej pozy. Po kilku godzinach protokołowania jestem bardzo zmęczona - mówi Kasia.

Sędzia Ewa Chałubińska przyznaje: - To będzie bardzo trudna praca, dlatego powinna być odpowiednio wynagradzana - uważa.

Obecnie protokolanci nie zarabiają dużo, ale to ma się zmienić. - Przewiduje się, że zawodowy protokolant sądowy z racji swych kwalifikacji i stawianych mu zadań byłby pracownikiem dość wysoko wynagradzanym - informuje Anna Suska-Baranowska z Ministerstwa Sprawiedliwości. Protokolanci mieliby się znaleźć w trzynastej grupie zaszeregowania urzędników sądowych (na szesnaście). Przewiduje ona zasadnicze wynagrodzenie od 1520 do 3390 zł brutto.

.Za utworzeniem nowej grupy zawodowej ma iść odpowiednie wyposażenie sal rozpraw. Do końca roku we wszystkich ma się pojawić komputer stacjonarny lub notebook z dwoma monitorami i drukarką oraz odpowiednim oprogramowaniem.

Nie tylko dla młodych

Anna Kołakowska: Czy praca protokolanta to ciekawa oferta dla poszukujących pracy?

Elżbieta Czarnul*: Na pewno. Jest atrakcyjna finansowo, a sądy to stabilny i rzetelny płatnik. Szczególnie interesująca może być dla osób studiujących zaocznie czy wieczorowo, które muszą zarobić na studia oraz dla tych, które myślą o dalszej karierze w zawodach prawniczych.

Czyli to oferta raczej dla młodych ludzi?

- Niekoniecznie. Wśród osób starszych jest coraz więcej takich, które są oswojone z komputerami i dobrze sobie z nimi radzą. Taki pracownik jest cenny, bo bardziej stabilny. Na ogół ma ułożone życie rodzinne. Jest już po wielu doświadczeniach zawodowych i nie będzie traktował pracy protokolanta tylko jako etapu w dalszym rozwoju.

Jakich predyspozycji będzie wymagała taka praca?

- Podobnych jak w przypadku operatora komputera. Odpowiedzialności, odporności na stres i pewną monotonię zajęcia, umiejętności długotrwałego koncentrowania uwagi i pracy w wymuszonej, siedzącej pozycji.

*Elżbieta Czarnul jest doradcą zawodowym, kierownikiem Centrum Informacji i Planowania Kariery Zawodowej Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi.

Anna Kołakowska

Źródło: http://www.gazeta.pl

Szukaj ofert pracy

Np.: Programista Warszawa (oddzielaj słowa spacjami)

Kontakt z nami

FUNDACJA MANUS
Wybrzeże Wyspiańskiego 23-25, lok. 4.34
50-370 Wrocław
Napisz do nas 
Copyrights 2004-2005, WokolKariery.pl | Fundacja ManusRSS Feed