Sekretarka – czy to brzmi dumnie?

.Jeśli mielibyśmy wskazać zawód, który w ciągu ostatnich lat zmienił się najbardziej, byłaby to z pewnością praca sekretarki. To jeden z najszybciej ewoluujących zawodów świata, ale też jeden z najbardziej niedocenianych. Choć spełniają ważne i odpowiedzialne zadania, sekretarki są dziś rozgoryczone: zarabiają zbyt mało, a do tego szefowie zlecają im zadania uważane przez nie za poniżające.

Jeszcze niedawno wyglądało to tak: dyrektor przychodził, by podyktować jej list, ona brała papier, wkładała go do maszyny do pisania i sprawnie wystukiwała treść. Dziś ten sam dyrektor włącza po prostu swój komputer, wysyła e-mail, o którego istnieniu sekretarka nawet nie wie, na lotnisku sprawdza pocztę z palmtopa, a w taksówce kilkoma kliknięciami ustala swój kalendarz spotkań.

Jeśli mielibyśmy wskazać zawód, który w ciągu ostatnich lat zmienił się najbardziej, byłaby to z pewnością praca sekretarki. Wiele z jej obowiązków odeszło dziś do lamusa. Nie ma już tylu faksów do wysłania, a jeśli nawet potrzebny jest ktoś do odbierania telefonów i "filtrowania" interesantów, i tak nie da się kontrolować wiadomości, jakie bombardują komórkę szefa.

Nawet miejsce pracy sekretarki uległo zmianie. Hiszpańska firma Indra przenosi się właśnie do nowej siedziby w prestiżowej dzielnicy Barcelony, Diagonal Mar, do nowoczesnego budynku zaprojektowanego z myślą o nowej sytuacji w biurach. Żaden z dyrektorów nie będzie pracował w tym samym pomieszczeniu ze swoją sekretarką. Przewidziano bowiem jeden pokój dla wszystkich asystentek, które mają pracować dla różnych przełożonych, w zależności od tego, kto z nich potrzebuje akurat pomocy.

Zdaniem dyrektora generalnego Indry, Jose Marii Vila, wszystko polega na tym, "by zwiększyć wydajność". Według niedawno sporządzonego raportu "wyszukiwanie informacji w internecie stało się podstawowym zajęciem sekretarek, za to prowadzenie nieustannie aktualizowanego kalendarza spotkań jest już mniej potrzebne, bo młodzi przełożeni są dziś znacznie bardziej samodzielni".

Trudno jednak nie zauważyć, że ten nowy podział pracy powoduje również konflikty. Niektórzy dyrektorzy uznali na przykład, że teraz sekretarka ma za mało obowiązków, w związku z czym zaczęli zlecać jej zadania związane bardziej z ich życiem osobistym niż z firmą. "Proszę zwykle sekretarkę, by nadzorowała niektóre z moich spraw prywatnych, bo obowiązki w firmie w dużej mierze biorę na siebie – powiedział nam jeden z dyrektorów. – Czasami zawozi więc mój samochód do przeglądu albo odbiera dzieci ze szkoły".

Problem w tym, że same sekretarki mają zupełnie inne aspiracje. "Faktycznie, coraz częściej muszą zajmować się domowymi sprawami szefa i niektóre mogą odbierać to jako coś upokarzającego" – zauważa Susana Fernandez, wykładowczyni w szkole dla sekretarek. "Nie uważam, że sekretarka w ogóle nie powinna pomagać przełożonemu w takich kwestiach – mówi Carmen Mur z firmy konsultingowej Manpower. – Ale reprezentantki tego zawodu są dziś przede wszystkim wysoko wykwalifikowanymi asystentkami mającymi coraz więcej obowiązków i autonomii. Są kimś w rodzaju prawej ręki szefa".

Chiqui Florensa, uznana przez Manpower za najlepszą sekretarkę 2006 roku, uważa, że uogólnienia nie mają sensu. "Niektóre pracownice biurowe to osobiste asystentki zajmujące się organizowaniem kolacji i przeprowadzek szefa. Sama też zgadzam się wykonywać od czasu do czasu podobne zadania. Jednak wykwalifikowane asystentki zajmują się przede wszystkim koordynacją pracy różnych działów firmy i nadzorowaniem projektów" – wyjaśnia.

Jeśli rzeczywiście tak jest, trzeba przyznać, iż za rozbudowaniem obowiązków nie poszły zmiany w wynagrodzeniu. W ogłoszeniach przeczytamy, że wiele firm szuka sekretarki "z minimum dwuletnim doświadczeniem, bardzo dobrym angielskim w mowie i piśmie". Nie każdy spełnia takie wymagania (zwłaszcza jeśli chodzi o języki), jednak oferowana pensja brutto nie przekracza 18 tysięcy euro rocznie. Choć zróżnicowanie w zarobkach jest duże, z badań wynika, że połowa hiszpańskich sekretarek nie jest zadowolona ze swojej pensji.

Pamiętajmy też, że ta praca wykonywana jest dziś głównie przez kobiety. W Hiszpanii naliczono ponad milion sekretarek, a w samej Katalonii około 200 tysięcy. "Szefowie-mężczyźni szukają kobiet, bo są lepiej zorganizowane i nie mają takich aspiracji jak mężczyźni" – twierdzą ludzie z branży. To jednak także się zmieni, bo niektóre firmy zaczynają zatrudniać mężczyzn na stanowisku "asystenta dyrekcji". Ciekawe, czy panowie też będą odwozić dzieci szefa do szkoły. (Piergiorgio M. Sandri, La Vanguardia)

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl

Szukaj ofert pracy

Np.: Programista Warszawa (oddzielaj słowa spacjami)

Kontakt z nami

FUNDACJA MANUS
Wybrzeże Wyspiańskiego 23-25, lok. 4.34
50-370 Wrocław
Napisz do nas 
Copyrights 2004-2005, WokolKariery.pl | Fundacja ManusRSS Feed