Oferty pracy
Oferty według branż
- Administracja [1]
- Architektura [0]
- Bankowość / Ekonomia [1]
- Biotechnologia [0]
- Budownictwo [3]
- Chemia [0]
- Doradztwo / Konsulting [1]
- Edukacja [1]
- Elektronika [1]
- Elektryka [1]
- Energetyka [1]
- Farmaceutyka [0]
- Finanse i księgowość [9]
- FMCG [0]
- Geodezja [0]
- Grafika / Media [2]
- Handel / Sprzedaż [41]
- HR / Kadry [4]
- Inżynieria środowiska [0]
- IT / Internet [8]
- Komputery / oprogramowanie [1]
- Komputery / sprzęt [0]
- Koordynacja / Logistyka [0]
- Logistyka / Zakupy [0]
- Marketing / Reklama [2]
- Mechanika [4]
- Medycyna [2]
- Motoryzacja [4]
- Nieruchomości [0]
- Obsługa klienta/call center [12]
- Operatorzy/mechanicy maszyn i urządzeń [7]
- Organizacje pozarządowe [0]
- Praca fizyczna [9]
- Prace biurowe [0]
- Prawo [0]
- Projektowanie / Wdrażanie [0]
- Public Relations [0]
- Rolnictwo [0]
- Rozrywka/Sztuka [1]
- Technika / Inżynieria / Konstrukcja [8]
- Telekomunikacja [0]
- Telekomunikacja (oferty pracy w Nokia Siemens Networks) [0]
- Tłumaczenia/Języki obce [0]
- Transport [5]
- Turystyka i hotelarstwo [0]
- Ubezpieczenia [0]
- Weterynaria [0]
- Windykacja [0]
- Zarządzanie produkcją [1]
- Zarządzanie / Organizacja [0]
- Inna [64]
Urząd pracy obiecuje pieniądze, których nie ma
Częstochowski urząd pracy zachęca bezrobotnych do zakładania firm i obiecuje pożyczki na rozkręcenie interesu. Zapomina tylko dodać, że zabrakło na to pieniędzy.
Jolanta Utrata w maju straciła pracę. Bezrobotny jest też jej mąż. Teraz oboje i ich 10-letni syn są na utrzymaniu jej rodziców. - Kiedy więc w klubie pracy zobaczyłam ulotkę, zachęcająca do podejmowania działalności na własny rachunek, pomyślałam, że warto spróbować - opowiada pani Jolanta. Postanowiła otworzyć wypożyczalnię sukien ślubnych. W ulotce urząd pracy obiecywał 11,5 tys. zł nieoprocentowanej pożyczki. Wniosek należało podeprzeć biznesplanem, udokumentować, że ma się własne pieniądze oraz lokal na działalność. - Na wszystko miałam niewiele czasu - mówi pani Jolanta, pokazując pismo z początku czerwca. PUP wzywa ją, by dostarczyła wszystkie dokumenty do 14 czerwca. "Niedotrzymanie terminu będzie traktowane jako rezygnacja z pożyczki" - ostrzegał dyrektor PUP-u w Częstochowie Andrzej Perliński.
Pani Jolanta pieniądze na rozkręcenie interesu pożyczyła od krewnych. Znalazła też lokal. Przy podpisaniu umowy przedwstępnej zapłaciła właścicielowi 200 zł zaliczki, a w ostatnim dniu czerwca 700 zł kaucji. Od 1 lipca ma już umowę najmu, więc co miesiąc musi zapłacić 300 zł czynszu plus opłaty za wywóz śmieci, prąd i wodę. - Co prawda przy składaniu wniosku o pożyczkę nie trzeba dokumentować prawa władania lokalem, ale nikt nie podpisze umowy za darmo - mówi pani Jolanta. Załatwiła więc formalności i czekała na pożyczkę.
Tymczasem 7 lipca dostała kolejny list podpisany przez dyrektora Perlińskiego: "Powiatowy Urząd Pracy pozytywnie zaopiniował wniosek o pożyczkę, jednak z uwagi na wyczerpanie środków z Funduszu Pracy umowa nie może zostać zrealizowana (...)".
Gdyby mnie uprzedzili, że tak może się stać, być może nie starałabym się o pożyczkę. A teraz mój zasiłek dla bezrobotnych (470 zł) pochłaniają opłaty za lokal. Bez pożyczki z urzędu pracy nie ruszę z działalnością. Gdy zrezygnuję z lokalu albo znajdę pracę, stracę prawo do pożyczki. Jestem w kropce. Takie to bezrobotni mają zachęty, by sprawy brać w swoje ręce - żali się pani Jolanta. Jak twierdzi, kilkakrotnie usiłowała porozmawiać z dyrektorem Perlińskim, ale albo nie miał czasu, albo nie było go w urzędzie. Nie odpowiedział też na prośbę o przyspieszenie pożyczki.
Nam też nie udało się z nim porozmawiać.
W PUP-ie przyznano, że pieniędzy na pożyczki dla bezrobotnych nie ma, choć nadal zachęca się ich do założenia firm. - W tym roku udzieliliśmy bezrobotnym 143 pożyczek na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Ponadto 22 osoby mają przyznane pieniądze i są w trakcie załatwiania formalności. W dalszym ciągu napływają jednak do urzędu wnioski, na realizację których nie mamy wystarczających pieniędzy. Dlatego zwróciliśmy się do resortu pracy o przydział ponad 1,2 mln zł - mówi Dorota Gazda, kierowniczka działu aktywnych form przeciwdziałania bezrobociu w PUP-ie.
Małgorzata Harasimiuk z Ministerstwa Pracy i Spraw Socjalnych poinformowała nas wczoraj, że częstochowski PUP na finansowanie w tym roku programów na rzecz promocji zatrudnienia i aktywizacji zawodowej bezrobotnych dostał prawie 14 mln zł. W kwietniu dodatkowo 695 tys. zł. - Od tamtej pory z PUP-u w Częstochowie nie napłynął do nas żaden wniosek. Jeśli będzie, zostanie rozpatrzony, choć możliwości mamy ograniczone - mówi Harasimiuk. Dodaje też, że w zeszłym roku nasz urząd pracy nie wykorzystał ponad 900 tys. zł z pieniędzy przyznanych na finansowanie programów aktywnego zwalczania bezrobocia.
Marek Mamoń
Źródło: http://www.gazeta.pl
Szukaj ofert pracy
Np.: Programista Warszawa (oddzielaj słowa spacjami)