Znowu tłok w zawodówkach

Otwarcie unijnych rynków pracy spowodowało we Wrocławiu oblężenie szkół zawodowych. Do niektórych zgłosiło się nawet trzykrotnie więcej chętnych niż w ubiegłym roku.

.Wyboru szkół w internecie dokonało już 8 tys. wrocławskich gimnazjalistów. Od lat największą popularnością cieszą się wśród nich ogólniaki. Jednak wzrost zainteresowania szkołami zawodowymi jest wyraźny. Kariera polskiego hydraulika we Francji czy posadzkarza w Wielkiej Brytanii dała do myślenia gimnazjalistom i ich rodzicom.

Horst Urbańczyk, dyrektor wrocławskiego Zespołu Szkół Budowlanych: - Naszą szkołą zainteresowało się teraz blisko 300 osób, a w zeszłym roku - 123. To bardzo dużo. Chcą zdobyć kwalifikacje w zawodach, w których można uzyskać legalną pracę na Zachodzie. W pierwszych klasach wrocławskiej budowlanki wszystkie miejsca dawno już są zajęte. Oprócz murarzy gimnazjaliści chcą też być posadzkarzami i stolarzami.

.Boom na naukę konkretnych zawodów widać w klasach ekonomicznych i socjalnych wrocławskiego liceum profilowanego przy ul. Słubickiej (licea profilowane to dawne licea zawodowe). Szkoła w zeszłym roku miała 543 chętnych, w tym - 1400! Z kolei do klas informatycznych i elektronicznych liceum profilowanego przy Elektronicznych Zakładach Naukowych w ubiegłym roku było 117 chętnych, w tym - 335.

Piotr Baluk, wrocławski gimnazjalista, zapisał się do klasy elektrotechnicznej w Zespole Szkół Teleinformatycznych i Elektrotechnicznych. - Nie chcę iść do liceum ogólnokształcącego, wolę od razu uczyć się zawodu. O pracę dla technika elektronika we Wrocławiu nie będzie trudno. Wiele firm potrzebuje serwisantów kserokopiarek, drukarek czy niszczarek. Moi koledzy też wybierają zawodówki czy licea profilowane, myślą o wyjeździe za granicę.

Wielu gimnazjalistów mówi, że stawiają na zawody, na które będzie zapotrzebowanie w krajach UE. Więcej zgłoszeń niż przygotowanych miejsc wpłynęło do szkół kształcących cukierników i fryzjerów.

Dużym powodzeniem cieszy się samochodówka i wszelkie zawody gastronomiczne. - Uczniowie jeszcze w trakcie szkoły bez trudu znajdują tymczasową pracę za granicą. W czasie wakacji mają jednocześnie praktykę i zarabiają - mówi Krystyna Szumilak, dyrektorka zasadniczej szkoły gastronomicznej we Wrocławiu. - W tym roku mamy zatrzęsienie ogłoszeń. Restauratorzy poszukują kucharzy. Już od ubiegłego roku telefonują w poszukiwaniu absolwentów.

Nie tylko perspektywa pracy na Zachodzie zachęca gimnazjalistów do wyboru zawodówek. Liczą również na pracę na miejscu. W okolicach Wrocławia w ciągu kilku lat koncern LG wybuduje fabryki, w których miejsca pracy ma znaleźć 12 tysięcy ludzi. Dyrektorka wrocławskiego wydziału edukacji Lilla Jaroń twierdzi, że zawody, na które będzie wielkie zapotrzebowanie, to operatorzy obrabiarek, mechanicy samochodowi, mechatronicy (mechanicy ze znajomością układów elektronicznych), monterzy urządzeń telekomunikacyjnych i elektronicy.

Bez trudu pracę znajdą informatycy. Już dziś firmy mają kłopoty z ich zatrudnieniem. - Spotykamy się w tej sprawie z przedstawicielami Siemensa. Firma ma zamiar objąć patronatem kierunki informatyczne. Jest nadzieja na praktyki, a w przyszłości nawet na pracę - mówi Lilla Jaroń.

Bożena Sobiech

Źródło: http://www.gazeta.pl

Szukaj ofert pracy

Np.: Programista Warszawa (oddzielaj słowa spacjami)

Kontakt z nami

FUNDACJA MANUS
Wybrzeże Wyspiańskiego 23-25, lok. 4.34
50-370 Wrocław
Napisz do nas 
Copyrights 2004-2005, WokolKariery.pl | Fundacja ManusRSS Feed